OPOKA
20(41)
W KRAJU
Kórnik grudzień 1996
---------------------------------------------------
Wydawnictwo seryjne,
ukazujące się w nieregularnych odstępach czasu
pod redakcją Macieja Giertycha
Adres: ul. Parkowa 19/8, 62-035
Kórnik.
------------------------------------------------------------------------------------------
Z
okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkim czytelnikom Opoki w Kraju życzę wielu łask od Nowonarodzonego. Niech te radosne
święta, napełnią nasze domy, nasze rodziny i naszą Ojczyznę, wiarą w zdolność
Narodu do zakończenia w Polsce czasów Heroda, czasów zabijania dzieci. Oby rok
1997, rok wyborów, przywrócił nam wiarę w nasze własne polskie siły.
Papież o ewolucji
Jak doniosły światowe media: „Papież powiedział, że
może pochodzimy od małp” (Il
Giornale 24.X.96), „Papież pogodził się z Darwinem” (
Papież
nie tylko nie odwołał encykliki Humani
generis z 1950 r., ale ją wyraźnie potwierdził. Encyklika ta stawiała trzy
żądania: 1° uczciwie traktować argumenty zarówno za jak i przeciw ewolucji, 2°
odrzucać tezę o ewolucyjnym pochodzeniu duszy, oraz 3° odrzucać tezę o wielu
Adamach (poligenizm). Żadnego z tych postulatów Piusa XII Jan Paweł II nie
naruszył. Przypomniał i potwierdził warunki na jakich Pius XII pozwolił
rozważać teorię ewolucji. Nie wolno jej traktować jako doktryny już pewnej i
udokumentowanej ani naruszać Objawiania w sprawach, które ono podnosi. Papież
zwracając się do zgromadzenia Papieskiej Akademii Nauk podkreśla różnicę między
teorią a wynikami obserwacji, na których jest oparta. „Teoria udowadnia
swoją prawdziwość w stopniu w jakim poddaje się weryfikacji; stale jest
mierzona na poziomie faktów; gdy przestaje być z nimi zgodna ujawnia swoją
ograniczoność i swoje niedostosowanie. Wówczas musi być przemyślana.” To
wszystko jest bardzo dalekie od uznania przez Papieża teorii ewolucji za
udowodnioną. Zresztą, nie to jest głównym tematem papieskiego listu.
Istotą
papieskiego wystąpienia jest przypomnienie nauki Kościoła o stworzeniu duszy
ludzkiej, o wyjątkowości człowieka jako jedynej istoty stworzonej na obraz i
podobieństwo Boga. Papież przypomina za Piusem XII, że nawet „Jeżeli
ciało ludzkie miało swoje źródło w materii żywej istniejącej wcześniej, dusza
została stworzona natychmiastowo przez Boga”. Jest to cytata z Humani generis. Warto tu zwrócić uwagę na tryb warunkowy. Nie
ma więc żadnej zmiany w nauczaniu Kościoła. Wręcz przeciwnie. Papież
przypomina, że „Teorie ewolucji, z
powodu filozofii, które je inspirują, traktują duszę jako wyłaniającą się
(émergeant) siłami żywej materii, jako zjawisko wtórne (épiphénomčne) materii,
co jest niezgodne z prawdą o człowieku. Są one zresztą niezdolne ustanowić
fundament dla godności osoby ludzkiej”.
Papież
przypomina też nauczanie Leona XIII (Providentissimus
Deus), że prawda nie może przeczyć prawdzie. Nie może więc być niezgodności
między naukami ścisłymi a Objawieniem. Z drugiej strony Kościół ani Objawienie
nie muszą się niczego obawiać ze strony nauk ścisłych. Kościół zawsze je
popierał i potrafi również przyznać się do błędów w ich ocenie. Nadal można i
trzeba uczciwie rozważać argumenty zarówno za, jak i przeciw teorii ewolucji.
Prawdziwość tej teorii nie jest przesądzona nawet jeżeli wielu ocenia, że
ewolucja to coś więcej niż hipoteza. Jest jednak oczywiste, z tego co obecnie
Papież opublikował, że traktuje on teorie ewolucji (zwracam tu uwagę na liczbę
mnogą) za zagrażające nauce Kościoła przez sprowadzanie człowieka do zwierzęcia.
Nieprawdziwe więc są te wszystkie cytowane na wstępie nagłówki i komentarze
prasowe.
Najważniejsze jest to, że Papież ponownie otworzył
dyskusję na temat ewolucji, temat, który ateiści chcieliby uważać za zamknięty.
Od stwierdzenia, że ewolucja to coś więcej niż hipoteza do uznania jej za
udowodniony fakt, droga jest daleka. Ani Kościół ani Papież tym się zajmować
nie będzie. Natomiast Papież poruszył bardzo ważną sprawę. Odrzucił tezę, która
dopiero co pojawiła się w literaturze ewolucyjnej, a która zaczyna już robić
karierę. Chodzi o tezę o „wyłanianiu się właściwości” (emergencji).
W L’Osservatore Romano, gdzie
został opublikowany oficjalny, francuski tekst papieskiego wystąpienia, podano
w podtytule, po włosku, właśnie to zdanie (wytłuszczone powyżej) dotyczące
„wyłaniania się właściwości”, co oznacza, że jest ono
najważniejsze.
Powyższa teza oparta jest na obserwacji, że wraz z
łączeniem się jednostek prostszych w bardziej skomplikowane wyłaniają się nowe
cechy nie podejrzewane u składników. Wiedza o tlenie (O) i o wodorze (H) nie
wystarcza, by przewidzieć właściwości wody (H2O). Z przeróżnych
połączeń wodoru, tlenu i węgla mamy całe bogactwo chemii organicznej.
Wyłanianie się właściwości jest dziś rozszerzane na organizmy żywe. Sugeruje
się, że choć ze składników mózgu ludzkiego nie sposób wydedukować jego
możliwości, to jednak odpowiednio skomplikowane połączenia dają nowe
właściwości, w których mogą się też zmieścić rozum, wola, uczucie, a może i
dusza. Zanim teza ta stała się powszechnie znaną i rozreklamowaną, już urząd
nauczycielski Kościoła przypomina odwieczną prawdę, że dusza jest bezpośrednio
stworzona przez Boga i z materialnym pochodzeniem ciała nie ma nic wspólnego.
Oto główny sens pisma Jana Pawła II!
|
Film
pt. „Ewolucja, rzeczywistość czy domniemanie” na kasecie wideo
jest do nabycia w firmie ProLog Sp. z o.o. (ul. Płatowcowa 19, 02-635
Warszawa, tel. 449294). Kosztuje 15.- zł w hurcie (od 10 sztuk wzwyż) oraz
20.-zł w detalu + porto). Gorąco polecam go, szczególnie nauczycielom biologii
i katechetom. |
Naród
W języku polskim wyraz „Naród” ma szczególne
znaczenie, nieznane innym językom. W językach zachodnioeuropejskich wyraz
„nation” jest równoznaczny z obywatelstwem, z posiadanym
paszportem. Bywa rozumiany w sensie etnograficznym, jako ludzie określonej
mowy. Tymczasem dla nas pojęcie narodu zawiera w sobie zarówno treść rozumową
jak i uczuciową. Obejmuje coś więcej niż obywatelstwo czy język. Przez kilka
pokoleń nie mieliśmy państwa, nie mieliśmy obywatelstwa polskiego, ale pozostawaliśmy
narodem polskim. Narodowości nie daliśmy sobie narzucić, podczas gdy
obywatelstwo tak.
Łączy nas wspólna świadomość prawna, wspólna struktura
społeczna, wspólna etyka, wspólna cywilizacja. Stanowimy odrębną kulturę
cywilizacji łacińskiej.
Można by zadać pytanie czy Cyganie należą do narodu
polskiego. Posługujemy się tym samym
językiem, wyznajemy tę samą religię, jesteśmy obywatelami tego samego państwa.
Mimo to sądzę, że większość Polaków jak
i Cyganów odpowiedziałaby, że nie. Rządzimy się innymi prawami, tworzymy
inną strukturę społeczną, mamy inny stosunek do etyki. Dlatego też Cyganów
zaliczamy i oni sami zaliczają siebie do „mniejszości narodowych”.
Gdy Roman Dmowski oddawał do druku „Myśli
nowoczesnego Polaka” w 1904 roku domagał się, by słowo Żyd było pisane z dużej litery. Wówczas
traktowano żydów jako grupę wyznaniową i stąd pisano żyd z małej litery. Dla Dmowskiego jednak stanowili oni odrębną
narodowość. Dzisiaj sami Żydzi chcą by o nich pisać z dużej litery.
Z drugiej strony nikomu by na myśl nie przyszło traktować
polskich ewangelików jako odrębną narodowość. Nawet o Rusinach mówiło się gente Ruthenus natione Polonus (rodu
ruskiego, narodu polskiego). Dotyczy to wszystkich tych, którzy uznają wspólne
nam pojęcia prawne, etykę, strukturę społeczną, cywilizację.
Jedną z ważnych cech spajających naród jest wspólna
świadomość historyczna, czyli historyzm. Chodzi tu o tradycję życia publicznego
(w odróżnieniu od pamięci dynastycznej czy rodowej), o cześć dla przeszłości, o
poczucie odpowiedzialności za przeszłość i za przyszłość. Według Feliksa
Konecznego świadomość narodowa w ogóle po raz pierwszy pojawiła się w Polsce za
Łokietka. Pojawiło się wtedy pragnienie połączenia księstw o wspólnej historii
i mowie w jedno państwo. We Francji taka dążność pojawiła się za Joanny
d’Arc, w Anglii w XVI w. wobec zagrożenia ze strony hiszpańskiej Armady,
w Niemczech z okazji obrony przed Napoleonem
(nigdy jednak nie wykształciła się tam w pełni), we Włoszech dopiero w
drugiej połowie XIX w. Świadomość narodowa nie pojawia się przeciw komuś,
natomiast może pojawić się w obronie przed kimś. Musi więc wpierw być poczucie
posiadania czegoś wspólnego, co godne jest obrony.
Ogromną rolę w tworzeniu narodu odgrywa literatura
piękna. Anglików łączył Szekspir. Włochów Dante - ciekawe, że dopiero 500 lat
po swej śmierci. Cechą narodu jest umiłowanie własnego języka. Znać można wiele
języków, ale każdy człowiek ma tylko jeden język ojczysty - ten swój, własny.
Bywa, że znajomość „własnego języka” jest słaba, jak u różnych
emigrantów, Polaków w Kazachstanie, w Paranie czy na kanadyjskich Kaszubach,
ale samo posiadanie języka, który uważa się za własny, nie w sensie utylitarnym
ale w sensie uczuciowym, świadczy o określonej przynależności narodowej.
Pojęcie narodu łączy się też z umiłowaniem jakiegoś
miejsca na ziemi, jakiegoś obszaru traktowanego za swój, za ojczyznę.
Naród to wielka rodzina, ojczyzna to wspólna ojcowizna.
Ale nie powstanie naród póki trwa system rodowy. Rodzina musi być wolna,
wyemancypowana z rodu. Musi być szacunek dla własności prywatnej. Ludzie muszę
czuć się wolnymi. Muszą funkcjonować organicznie, oddolnie, a nie mechanicznie
na rozkaz odgórny. Dopiero wtedy może powstać naród, jako wyraz zbiorowej woli,
wolnej i nie przymuszonej.
Tak więc narodowość nie jest jakąś siłą antropologiczną,
przyrodniczą wynikającą z używanej mowy czy zajmowanego miejsca, ale jest
tworem woli człowieka. Jest wytworem pracy pokoleń. Powstaje jako zrzeszenie
dobrowolne. To naród tworzy państwo, a nie odwrotnie. Państwa postkolonialne,
te wszystkie Nigerie, Tanzanie, Rwandy czy Angole nigdy narodów nie wytworzą.
Nigdy nie powstało nic takiego jak naród jugosłowiański, czy naród radziecki.
Nie będzie też narodu europejskiego. Narodu się nie stworzy sztucznie. Naród
powstaje z poczucia wolności obywatelskiej i wspólnej woli, a więc z parcia
oddolnego ku zbiorowej, wspólnej organizacji
w zgodzie z określoną tradycją.
Koneczny definiuje naród jako zrzeszenie cywilizacyjne,
personalistyczne, posiadające ojczyznę i język ojczysty.
Każdy rodzi się w jakiejś określonej sytuacji społecznej,
etnicznej, wyznaniowej, cywilizacyjnej. Dziedziczy określone wartości. Jeżeli
odziedziczył naród, świadomość narodową,
to będzie chciał jego wartość pomnażać. Będzie chciał zostawić więcej po sobie
niż sam zastał. Bo świadomość narodowa przekracza pokolenia. Nie ma narodu bez
historii, bez troski o zachowanie i wzbogacenie dziedzictwa dla przyszłych
pokoleń. Tą troskę nazywamy patriotyzmem.
Patriotyzm to dążenie do wzbogacenia narodu poprzez
własną pracę i gotowość do poświęceń by narodu bronić. Taka postawa nie jest
zagrożeniem dla sąsiadów. Sąsiadujące patriotyzmy to pokój wieczysty. Gdy dąży
się do wzbogacenia kosztem innych, kosztem sąsiadów, ludów podbitych czy zwasalizowanych, to już nie jest to
patriotyzm ale jego patologia. To wypaczenie poczucia narodowego. Tak samo
miłość rodziny i troska o jej sprawy nie zagrażają sąsiadom. Natomiast
nepotyzm, egoizm rodowy, okradanie
sąsiadów to wypaczenia cnót rodzinnych.
Nasz patriotyzm, nasza świadomość narodowa, nigdy nie
były groźne dla sąsiadów. Uznajemy ich prawa choć często gwałcą nasze. Gwałcą,
bo u nich albo nie ma świadomości narodowej, albo jest niedojrzała.
Polskie rozumienie pojęcia narodu to określona wartość
godna pielęgnacji. To coś bardzo konkretnego, bardzo pozytywnego i
szlachetnego, co powinniśmy nieść w świat jako naszą ideę eksportową.
Walka o przetrwanie narodu
Sejm RP uchwalił rozszerzenie dopuszczalności przerywania
ciąży. Obecny Sejm ma przewagę zwolenników aborcji, wynik głosowania był więc z
góry do przewidzenia. Pierwszą próbę zawetował prezydent Wałęsa, a Sejm nie
miał wystarczającej większości (2/3) by odrzucić jego weto. Gdy Prezydentem
został zwolennik aborcji sprawa wróciła na wokandę. Szereg biskupów, w tym
Prymas Glemp, przypominało w dramatycznych kazaniach, że Prawo Kanoniczne
przewiduje, na mocy samego prawa, ekskomunikę dla wszystkich, którzy mają
udział w zabijaniu nienarodzonych. Sejm jednak uchwalił rozszerzenie
dopuszczalności zabijania dzieci. Radio Maryja i organizacje katolickie
zmobilizowały wielki ruch społeczny obrony życia nienarodzonych. Blisko 3 mln.
osób zafundowało Poczcie Polskiej znaczek (ok. 1,5 mln nowych złotych) i
wysłało list do sen. Grześkowiak. Poczta się zakorkowała. Skutek był: Senat
odrzucił propozycje Sejmu. Sprawa wróciła więc do Sejmu, wymagając już teraz
bezwzględnej większości. Dalsza mobilizacja obrońców życia nienarodzonych,
listy do posłów, największa demonstracja jaką widziała Warszawa - wszystko na
nic. Lewica jest głucha na głos narodu. Niestety nie tylko lewica.
W obecnym Sejmie jedyną szansą na nie dopuszczenie do
uchwalenia rozszerzenia dopuszczalności przerywania ciąży było blokowanie
kworum. Podjęto taką próbę w dniu 30.VIII. br. Gdy obrońcy życia wychodzą z
sali obrad, ich akcję wzmacniają wszyscy nieobecni z przyczyn przypadkowych.
Ponadto wielu posłów, a wiemy to ze statystyk, osobiście zetknęło się z
przerywaniem ciąży. Ci wszyscy, choćby i żałowali tego w czym kiedyś
uczestniczyli, dzisiaj znajdują się pod szantażem tygodnika Nie. Ogłosił on swego czasu, że oferuje
wysoką nagrodę pieniężną dla każdego kto dostarczy szczegółowe, sprawdzalne
informacje o udziale w zabijaniu własnego dziecka przez posła czy senatora,
który głosował przeciwko aborcji, co Nie
opublikuje. Tacy będą się absentować przy głosowaniu. Absencja z reguły sprzyja
przegłosowaniu czegokolwiek przez najliczniejszy klub poselski, ale nie wtedy
gdy podejmuje się próbę blokowania kworum.
Wynik głosowania nad proponowanym rozszerzeniem dopuszczalności
przerywania ciąży w dniu 30.VIII.96r. był następujący: 208 za (głównie SLD i UP), 61 przeciw (głównie Unia
Wolności), 15 wstrzymało się, a 176 nie
głosowało (całe BBWR-KPN oraz 104 posłów PSL). Taki wynik, szeroko nagłaśniany
w mediach, postawił PSL i BBWR-KPN pod zarzutem uchylenia się od
odpowiedzialności w jednym z najważniejszych głosowań obecnej kadencji Sejmu.
Senator August Chełkowski nazwał taką postawę „chowaniem głowy w
piasek” (Słowo Dziennik Katolicki
2.IX.96). Tak właśnie wynik tego głosowania został zapamiętany przez
społeczeństwo, a wielkie media zadbały by tak się stało.
Tymczasem byliśmy świadkami wielkiej, perfidnej
manipulacji. Obrońcy życia nienarodzonych, a w szczególności poseł Stanisław
Kowolik, przewodniczący klubu BBWR-KPN i
„parlamentarnej grupy na rzecz rodziny” zorientowawszy się,
że nie są w stanie swymi głosami zablokować proponowanej zmiany ustawy uznali,
że jedynie mogą spróbować nie dopuścić do ważnego głosowania przez wyjście z
sali, przez spowodowanie braku kworum. Taka decyzja pozwalała również
zaszantażowanym przez Nie wyjść z
twarzą, a więc zwiększała liczbę obrońców życia. Ponadto wszyscy nieobecni z
przyczyn losowych (choroby, wyjazdy zagraniczne itd.) zwiększali szansę na
skuteczność manewru. Nastąpiło porozumienie szefów klubów BBWR-KPN, PSL oraz
UW, a w szczególności Stanisława Kowolika, Waldemara Pawlaka i Tadeusza
Mazowieckiego. Wszyscy mieli nie wejść na salę Sejmu na czas tego głosowania.
Gdy przyszło do głosowania, większość Unii Wolności wraz
z Mazowieckim, wróciła po przerwie na salę! Głosowali w większość przeciw
aborcji, ale przez samą obecność na sali dali kworum, a więc zapewnili
uchwalenie zbrodniczej ustawy. Wśród głosujących za aborcją znalazła się Hanna
Suchocka. Potem tłumaczyła się (wraz z dwoma innymi posłami), że to wina
maszyny liczącej, bo głosowała przeciw. Prasa opublikowała jej podniesioną rękę
wraz z jej sąsiadami (Mazowieckim, Geremkiem, Borusewiczem) głosującymi przeciw
i głośno było o tej jej pomyłce. Pewno się zdenerwowała i zły guzik pocisnęła
tym samym udzielając poparcia aborcji. Na nic jednak tłumaczenie się. Udzieliła poparcia aborcji już przez sam
fakt obecności na sali sejmowej! Przypomnijmy, w poprzedniej kadencji
Sejmu, gdy głosowano nad poprawkami do projektu ustawy o obronie życia
nienarodzonych wniesionego przez ZChN, Hanna Suchocka wstrzymała się od głosu
nad przyjętą poprawką, na mocy której wprowadzono dopuszczalność przerywania w
niektórych przypadkach (zagrożenie zdrowia matki, gwałtu, wady płodu itd.).
Wróćmy do głosowania z 30.VIII.96r. Oto liczby. Głosowało
284 posłów. Kworum wynosi 230. Przeciw aborcji głosowało 40 z UW, 13 z PSL, 2 z
SLD, 2 UP, 2 z mniejszości niemieckiej oraz 2 niezrzeszonych. Wstrzymało się 4
z SLD, 4 z PSL, 4 z UW, 1 z mniejszości niemieckiej, 1 z PKND i 1 niezrzeszony.
Gdyby wszyscy co głosowali przeciw nie weszli na salę (61) nie byłoby kworum.
Gdyby nie weszli na salę ci z ugrupowań, które się umówiły, że nie wejdą (UW i
PSL), a którzy głosowali bądź przeciw, bądź się wstrzymali (61) nie byłoby kworum. Nawet gdyby nie weszli na
salę tylko ci co głosowali przeciw z UW i PSL (53) oraz Hanna Suchocka i jej
dwóch kolegów, którzy ponoć też chcieli głosować przeciw, nie byłoby kworum.
Była więc szansa nie dopuścić do ważnego głosowania. Trudno było liczyć na tych
z UW i PSL, którzy głosowali za aborcją. Ale pozostali powinni byli wyjść. To ci,
którzy opuścili salę bronili nienarodzonych!
Szansy tej jednak tak naprawdę nie było. Naiwnością było
spodziewać się lojalności ze strony Unii Wolności. Z tym ugrupowaniem nie wolno
zawierać żadnych porozumień! Swoim zachowaniem zapewnili rozszerzenie
dopuszczalności aborcji a zarazem nagłośnili siebie jako jej przeciwników,
uniknęli odium ekskomuniki i postawili PSL i BBWR-KPN pod zarzutem chowania głowy
w piasek. Obrzydliwa perfidia! Na
dodatek już w minutę po głosowaniu ktoś zadzwonił do Radia Maryja z informacją,
że pos. Kowolik uchylił się od głosowania, co poleciało w Polskę. Ostatecznie
Radio Maryja dowiedziało się prawdy i ją głosi, ale jako jedyne w polskich
mediach. Większość społeczeństwa o tej perfidnej manipulacji nic nie wie.
Warto przypomnieć, że gdy ten projekt pojawił się po raz
pierwszy w Sejmie i gdy obrońcy nienarodzonych postawili wniosek o jego
odrzucenie (z 13.III.96r.) przeciwnych
odrzuceniu, czyli za aborcją, było 7 posłów UW, którzy teraz bohatersko
głosowali przeciw aborcji (Chwat Leszek, Jerzy Ciemniewski, Jan Król, Andrzej
Machowski, Joanna Szafruga-Sypniewska, Andrzej Wielowiejski i Henryk Wujec). Dodajmy do tej listy Stanisława
Rogowskiego z UP, Marka Olewińskiego z SLD i 5 posłów z PSL (Czesław Cieślak,
Zbigniew Galek, Wiesław Gołębiowski, Maria Kurnatowska, Serafin
Władysław), którzy dokonali tej samej
wolty. Do tej listy można jeszcze dodać 2 posłów UW, którzy głosowali za
odrzuceniem weta Prezydenta Wałęsy w dniu 2.IX.94 a obecnie głosowali przeciwko
aborcji (Bogdan Borusewicz i Janusz Niemcewicz, 13.III.96r. pierwszy nie
głosował, drugi się wstrzymał). Warto zapamiętać te nazwiska i ich perfidię.
Już wcześniej udowodnili, że nie są obrońcami nienarodzonych! Wszyscy co byli
na sali w dniu 30.VIII.96 są winni wprowadzenia tej zbrodniczej ustawy.
Gdy doszło do powtórnego głosowania po odrzuceniu ustawy
przez Senat sytuacja była podobna. Tym razem głosy przeciw (195) i wstrzymujące
się (16) broniły życia. Razem było ich za mało by pokonać zwolenników zabijania
(228). Ale było dosyć by nie dopuścić do kworum (230). Takiej próby już nikt
nie podejmował znając perfidię UW. Wielu posłom (7) tego ugrupowania teraz było
wygodniej być nieobecnym - była to najliczniejsza grupa wśród nieobecnych.
Gdyby zagrożone było kworum, znaleźliby się.
###
W
kolejnych głosowaniach nad tematem aborcji, w zależności od tego jak
zredagowany był tekst wniosku (pozytywnie czy negatywnie), czy było to
głosowanie wymagające zwykłej większości czy też bezwzględnej, oraz w
zależności od tego czy obecność na sali sprzyjała uchwaleniu zgody na zabijanie
czy też ją utrudniała, inaczej należy rozumieć postawę posłów, stąd też bywają
pomyłki w interpretacji tego co zdarzyło się na sali Sejmu. W załączonej
tabelce prócz konkretnych wyników w głosowaniach podaję też symbole J i L, które wskazują odpowiednio czy określona
postawa w danym momencie sprzyjała życiu dzieci nienarodzonych czy też
nie. Postawę sprzyjającą dzieciom
nienarodzonym dodatkowo wyrażam jako procent dla danego klubu (%J)
co oznaczam tłustym drukiem. Używam symboli + = za, - = przeciw, 0 =
wstrzymanie od głosu, = nie głosował. Może się
zdarzyć, ktoś był nieobecny na głosowaniu z naprawdę ważnego powodu (np. ciężka
choroba) ale i tak jego nieobecność ma konsekwencje. W wielu parlamentach, gdy
są ważne głosowania to nawet na noszach wnosi się posłów, by uzyskać ich głos.
Stąd też uważam za usprawiedliwione stawiać znak L gdy czyjaś nieobecność taki miała skutek. Podobnie nieobecność
zwolenników aborcji w dniu 30.VIII.96 sprzyjała obronie nienarodzonych dzieci.
Kolejne głosowania to: 1° - o zmianę ustawy by rozszerzyć dopuszczalność
aborcji (10.VI.94), 2° - o odrzucenie veta prezydenta Wałęsy (2.IX.94), 3° - o
odrzucenie projektu zmian (13.III.96), 4° - o
wprowadzenie zmian (30.VIII.96),
oraz 5° - o odrzucenie sprzeciwu senatu (24.X.96).
SLD PSL UW UP KPN BBWR
MN PPS INNI
1° + L 149 24 27
35
1 1 1 3 0
- J 3
53 25 0 11 8 3
0 4
0 L 0 21 9
1 1 0 0
0 0
L 15 33
13
5 5 7 0
0 2
%J 1,8 40,5
33,8 0 61,1
50 75 0
66,7
2° + L 152 13 31
31
1 0 0 3 1
- J 4 88
29
0 15 13
3 0 5
0 J 1 14 6 0 1 0
0 0 0
L 10 16 8 9 1 3 1 0 1
%J 3,0 77,7
47,3 0 88,9
81,3 75 0
71,4
3° + J 2 73
24
0 10 13
1 0 3
- L 145 19
23 30 0
0 0 2
2
0 L 3 9
7 0 0 0 0 0 2
L 18 29
19
5 6
4 3 1 5
%J 1,2 56,2
32,9 0 62,5
76,5 25 0
25
4° + L 147 8
18 27 0
0 0 3 5
- L 2
13 40 2
0 0 2 0 2
0 L 4 4
4 0 0 0 1 0 2
J 16 104
11
6 19 13 1
0 6
%J 9,5 80,6
15,1 17,1 100
100 25 0
40
5° +L 163 11
15
30 0 0 0 3 6
- J 0 105
46
1 19 14 4 0 6
0 J 1
9 4 2 0
0 0 0 0
L 5
4 7 3 0
0 0 0 2
%J 0,1 88,4
69,4 8,6 100
100 100 0
42,9
--------------------------------------------------------------------------------------------------
W sumie J 27 446 145 9 75 61 12 0 24
poprzez
L 813 204 221 178
15 15 8 15 30
wszystkie %J 3,2
68,6 39,6 4,8 83,3 80,3 60 0 44,4
głosowania %L 96,8 31,4 60,4
95,2
16,7 19,7 40
100 55,6
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Zanalizujmy tą tabelę. Niewielka część zmian pochodzi z
przemieszczeń między klubami czy wymiany posłów. Np. Kwaśniewskiego z SLD po
objęciu prezydentury zastąpił Jerzy Passendorfer, który w ostatnim kluczowym
głosowaniu wstrzymał się od głosu. Przemieszczenia najbardziej wpływają na
grupę „inni”, stąd jej postawa niewiele znaczy. Nie roztrząsam
zawiłości między KPN i BBWR, gdyż nie wpływają one na postawę obu ugrupowań i
ich pochodnych. Natomiast zwraca uwagę skuteczność presji środowisk katolickich
na większość klubów. PSL głosowało wyraźnie coraz lepiej, coraz bardziej za
życiem. W KPN, BBWR i MN raczej zawsze głosowano za życiem, ale wzrastała
dyscyplina obecności, co ma kapitalne znaczenie. Na ostatnim głosowaniu pos.
Zieliński z BBWR był struty. Słaniał się na nogach. Prosto z głosowania trafił
do szpitala, gdzie powinien być dużo wcześniej. Ale jednak był w Sejmie i
głosował. Nawet w UP, uprzednio konsekwentnie za aborcją, w ostatnim głosowaniu
aż 3 posłów nie poparło zabijania. Tak więc napór społeczny odgrywa liczącą się
rolę.
Na SLD kampania obrońców życia wpływu nie miała żadnego.
Poza przypadkową nieobecnością przy 4° głosowaniu, co sprzyjało obronie
nienarodzonych dzieci, postawa za życiem była tylko śladowo obecna. Również PPS
konsekwentnie było cały czas za zabijaniem.
Najciekawsza jest postawa UW. Wygląda na huśtawkę
nastrojów. Najlepsza postawa była w ostatnim głosowaniu. Odnoszę jednak
wrażenie, że wszystko jest rezultatem świadomej kalkulacji. Postawa SLD, UP i
PPS była znana i konsekwentna, w sposób oczywisty przeciwna życiu. Postawa
kilku posłów PSL też. Nie trudno było wyliczyć na co można sobie pozwolić.
Teraz gdy UW walczy o prawo wejścia do AW„S” potrzebne jest jej
oblicze zbliżone do katolicyzmu. Wszyscy posłowie afiszujący swój katolicyzm
musieli głosować za życiem.
Ale przypatrzmy się jaką mieli postawę niektórzy bardziej
znani posłowie UW:
1° 2° 3° 4° 5°
Bogdan Borusewicz 0 L +L L -
L 0
J
Władysław Frasyniuk L +L - L +L + L
Bronisław Geremek L 0J +J - L L
Zbigniew Janas + L +L -
L 0
L L
Olga Krzyżanowska + L +L -
L J L
Jacek Kuroń + L +L L +L L
Jan Lityński + L +L 0
L J L
Tadeusz Mazowiecki L - J +J - L -
J
Piotr Nowina Konopka - J - J +J +L -
J
Janusz Onyszkiewicz L 0J 0 L - L - J
Jerzy Osiatyński + L +L L +L 0
J
Jan Rokita L -
J L - L - J
Jan Rulewski - J - J +J - L -
J
Hanna Suchocka - J - J +J +L -
J
Jacek Taylor - J - J +J - L -
J
Andrzej Wielowiejski - J - J - L -
L -
J
Henryk Wujec - J - J - L - L - J
Nie ma tu ani konsekwencji ani wyraźnych trendów.
Wszystko wskazuje na doraźne kalkulacje polityczne.
###
Uchwalone zmiany ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach
dopuszczalności przerywania ciąży zawiera nie tylko rozszerzenie
dopuszczalności przerywania ciąży, ale i inne antyrodzinne zapisy. Wprowadziła
dopuszczalność usuwania ciąży w gabinetach prywatnych. Wprowadziła do szkół
obowiązkowy przedmiot „wiedza o życiu seksualnym człowieka” (nie
trudno się domyśleć, że min. Wiatr zaprosi prof. Lwa Starowicza lub kogoś podobnego
do pisania podręcznika). Wprowadziła częściową refundację za środki
antykoncepcyjne (które przecież nic nie leczą - wszyscy będziemy finansować
aktywność seksualną rozpustników). Dzieci nienarodzone zostały pozbawione praw
cywilnych.
###
Przy okazji kilka ciekawych szczególików.
Wśród 8 posłów PSL, którzy konsekwentnie głosowali za
aborcją był b. min. kultury Kazimierz Dejmek (bożyszcze opozycji w 1968r.) oraz
Lucyna Pietrzyk, przewodnicząca niewydolnej komisji sejmowej w sprawie
Oleksego.
Jak podaje Głos
Wielkopolski (4.IX.96) Społeczny Komitet Organizacji Pozarządowych-Pekin
1995 w liście do marszałków Sejmu i Senatu wyraził zadowolenie z liberalizacji
ustawy antyaborcyjnej. Członkami tego Komitetu są m.in. Amnesty International,
Soroptimist International, Fundacja Batorego, Stowarzyszenie
„Neutrum”, Polska YWCA oraz Federacja na rzecz Kobiet i Planowania
Rodziny. Jak podaje Biuletyn KAI (8.X.96) Federacja na Rzecz
Kobiet i Planowania Rodziny, która skupia 9 organizacji pozarządowych w tym
stowarzyszenie „Neutrum” jest finansowana przez Fundację Stefana
Batorego, Fundusz PHARE oraz rządy Francji, USA i Kanady. Na konferencji
prasowej działaczki Federacji oraz stow. „Neutrum” wyjaśniły, że
nie zajmują się działalnością charytatywną ale edukacją seksualną i interwencjami
w sprawie kobiet pozbawionych prawa do aborcji. Ich zdaniem kobiety powinny
mieć zapewnione niczym nie ograniczone prawo do aborcji.
Może warto przypomnieć, że w władzach Fundacji Batorego
jest Hanna Suchocka (członek Zarządu), Jerzy Turowicz (przewodniczący Rady
Fundacji), Bogdan Borusewicz, Bronisław
Geremek, Olga Krzyżanowska (członkowie Rady Fundacji). Jak bronili życia
nienarodzonych patrz wyżej.
Hanna Suchocka jest członkiem Papieskiej Akademii Nauk
Społecznych. Ostatnio została zaproszona przez Radę Konferencji Episkopatów
Europy na IX Sympozjum Biskupów Europejskich mające się odbyć w Rzymie w
październiku (Słowo Dziennik Katolicki
14.X.96).
###
Z tego wszystkiego jasno wynikają dwie rzeczy. Nacisk
społeczny jest możliwy i skuteczny, ale tylko w ograniczonym zakresie. Lewica
się nim nie przejmuje. Nie zaprowadzimy pełnej ochrony życia dzieci, rodzin i
Narodu bez zdominowania Sejmu przez Polaków-katolików, i to nie tylko z nazwy,
ale autentycznych patriotów i autentycznych wiernych. Drugi wniosek to, że
drzemią w narodzie autentyczne siły. W ostatnich wyborach na SLD głosowało nie
całe 3 mln ludzi. Dziś 3 mln ludzi pisze list do Senatu w obronie życia.
Przecież to potęga! Sejm można zmajoryzować, tylko trzeba naród zorganizować w
siłę polityczną. Lewica ma władzę, pieniądze (czyje?), prasę, TV, służby
specjalne, prokuratury, sądy, obsadza komisje wyborcze, dyktuje przepisy
wyborcze. Walka nie będzie łatwa - ale ją trzeba podjąć i wygrać!
NOTATKI
AW„S”
W AW„S” trwają przetargi o kształt tego
bloku. Czesław Bielecki (z Ruchu-100) apelował by nie ideologizować
AW„S”, bo się go skłóci wewnętrznie, do czego dąży SLD podrzucając
tematy takie jak aborcja.
Słyszałem, że na posiedzeniu AW„S”-u
przewodniczący ZChN-u Marian Piłka zaproponował, by nie dopuścić na listy
wyborcze tego bloku członków masonerii i klubów paramasońskich. Za wnioskiem
głosowali tylko Piłka i Adam Słomka z KPN. Nie ręczę za tą informację, bo mam
ją z trzeciej ręki, ale publicznie zapytuję przewodniczącego Krzaklewskiego czy
ma zamiar dopuszczać znanych masonów i członków organizacji paramasońskich na
listy kandydatów AW„S” do Sejmu i Senatu?
Trwają próby wprowadzenia UW do AW„S”. Może
się okazać, że UW jako taka wprowadzona nie będzie, ale wejdzie bokiem poprzez
inne organizacje, np. jako Rada Polityki Zagranicznej prof. Skubiszewskiego.
Poseł UW Leszek Chwat przeniósł się z UW do
BBWR-Solidarni w Wyborach Jerzego Gwiżdża, czyli do AW„S” (Rzeczpospolita 16.X.96). Również do
AW„S” przeniósł się pos. UW Piotr Polmański (Niedziela 17.XI.96).
Kto chce startować z listy AW„S” musi
„podpisać umowę wekslową oraz wystawić weksel in blanco ulokowany w oddziałach Akcji - pozwalający w
przyszłości na wyegzekwowanie z ich diet w Sejmie i Senacie zgodnie z zawartą
umową wekslową - procentowego udziału na promowanie Akcji i jego
realizację”. Tak uchwalił w Poznaniu VIII Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ
„Solidarność” 28.VI.96r., co zakomunikowano odpowiednim pismem
ogniwom terenowym. Ludzie samodzielnie myślący, żadnego weksla in blanco nie podpisują.
Posłować więc będą spolegliwi.
Jak wynika z „Karty AWS” przyjętej 10.X.96r.
(Kurier Wyborczy, dodatek do Myśli Polskiej, listopad 1996), o
wszystkim (przyjęcia, wyrzucenia, składy list wyborczych, finanse itd.)
decydować będzie Rada Krajowa i Rady Regionalne, w których połowa mandatów
zarezerwowana jest dla NSZZ „Solidarność” a resztą dzielą się
pozostali. Kartę i inne dokumety podpisuje Sekretarz Prezydium KK NSZZ
„Solidarność” Stanisław Alot, o którym już pisałem w Opoce w Kraju (nr. 19).
Miejsce na listach wyborczych zależeć będzie od wkładu
finansowego poszczególnych organizacji. Silniejsi, tacy jak KPN, ZChN i Ruch
STU będą musieli zapłacić od 2 do 3 miliardów starych zł, by znaleźć się w
pierwszej piątce miejsc. Na pierwszych miejscach na ogół będą przewodniczący
zarządu regionalnego NSZZ „Solidarność”. Inni na dalszych według
wkładu finansowego do wspólnej kasy. Prócz tego każdy będzie musiał wydać na
promocję własnej osoby czy partii. (Życie
Warszawy 30.X.96),
Nie wiem z czyjego upoważnienia (mnie nikt nie pytał)
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich ponoć poparło AW„S”. Z tego
tytułu jest już ustalona suma pieniędzy, którą organizacja ta ma na potrzeby
wyborcze przekazać do AW„S” (informacja z posiedzenia oddz. poznańskiego).
Papież przyjął pielgrzymkę Solidarności (11.XI.96).
Sfilmowane kadry przydadzą się w kampanii wyborczej AW„S”. Dla
senatorów Solidarności wizyta ta była ważniejsza niż głosowanie w Senacie nad
podatkami. Tymczasem tam znowu ujawnił się sojusz SLD i UW - razem przegłosowali
propozycje PSL.
Obawiam się, że Naród ponownie zostanie oszukany. SLD
przejdzie do opozycji, ale program zostanie ten sam (podporządkowywanie naszej
gospodarki interesom „Europy”, naszego wojska NATO, naszej
własności obcej finansjerze, naszej ziemi Niemcom, naszej oświaty
„autorytetom moralnym” itd.). Wygrana AW„S” poważnej
zmiany nie da.
###
Blok dla Polski cenzurowany
Jak na razie katolicki i narodowy program ma tylko Blok
dla Polski.
Sondaż Centrum Badania Opinii Społecznej CBOS w swym
raporcie nr BS/159/157/96 przedstawia „Preferencje wyborcze w
październiku ’96”. Wynika z niego, że na
Narodowo-Chrześcijańsko-Demokratyczny Blok dla Polski chce głosować 4%
ankietowanych. W komentarzu raport zastanawia się czemu spadła popularność
AW„S”. Pisze: „Może
dlatego, że umieściliśmy na naszej liście Blok dla Polski, który uzyskał
poparcie 4% spośród zamierzających wziąć udział w wyborach i odciągnął
prawdopodobnie część sympatyków AW„S”. Chęć głosowania na Blok dla
Polski, ugrupowanie mało znane respondentom, może wynikać z pozytywnych
skojarzeń, jakie u części z nich budzą określenia zawarte w jego pełnej nazwie:
„narodowo-chrześcijańsko-demokratyczny”. Pojawienie się na liście
Bloku dla Polski mogło być także jedną z przyczyn spadku poparcia dla
PSL.”
Z dalszych analiz wynika, że na Blok dla Polski chcą
głosować raczej ludzie starsi, systematycznie praktykujący, ze wsi i małych
miast, o wykształceniu podstawowym lub zawodowym, pracujący jako
wykwalifikowani robotnicy, rolnicy lub prywatni przedsiębiorcy, zarabiający
poniżej średniej.
Prasa wielkonakładowa zupełnie zignorowała te wyniki. Gdy
na konferencji prasowej Bloku dla Polski w dniu 30.X. pos. Kowolik postawił
zarzut, że sondaże i media nie uwzględniają Bloku dla Polski zaraz
przedstawiciel OBOP-u poinformował media, że nie ma powodu uwzględniać bo Blok
uzyskuje śladowe poparcie (Dziennik TVP I,
30.X.96, 19.30).
Podobnie jest w RFN. Instytut Allensbach’a
trudniący się ankietami zapowiadał przed wyborami, że partia republikańska
(prawicowa) nie przekroczy progu 5% w Badeni-Wirtembergii. Tymczasem uzyskała
9,1%, o czym Instytut wiedział z sondaży co jednak zafałszował. Przyznał się do
tego po wyborach, a tłumaczył tym, że chciał zmniejszyć szanse tej partii (CDL Report wrzesień 1996).
###
Ustawianie rodziców
1. Rodzice mają
prawo do wychowania swoich dzieci w duchu tolerancji i zrozumienia dla innych,
bez dyskryminacji wynikającej z koloru skóry, rasy, narodowości, wyznania, płci
oraz pozycji ekonomicznej.
Rodzina ma obowiązek
wychowywać swoje dzieci w duchu odpowiedzialności za siebie i za cały ludzki
świat.
Tak twierdzi w pierwszym paragrafie Praw i Obowiązków
Rodziców Życie Szkoły (nr. 2 l996).
Jest to język mondialistów. Oznacza on, że nie wolno wychowywać do wyznawania
nauki Jednego (jedynie prawdziwego), Świętego, Katolickiego i Apostolskiego
Kościoła. Nie wolno uczyć miłości własnej Ojczyzny. Nie wolno bronić wierności
własnej cywilizacji. Nie wolno wychowywać do właściwej dla danej płci, czy
pozycji społecznej, roli w życiu, itd.
Troską autorów tych Praw jest odpowiedzialność za siebie i za cały świat,
tymczasem troską normalnych rodziców jest po pierwsze nauczenie
odpowiedzialności wobec Boga, a w następnej kolejności za najbliższe otoczenie,
za członków rodziny.
Wychowywanie to przekazywanie wartości, które się samemu
uznaje i do tego mają prawo rodzice.
###
HIV ¹ AIDS
Reklamę książki B. Ellisona pt. „Why we will never
win the war against AIDS” (Dlaczego nigdy nie wygramy wojny z AIDS)
widziałem już od dawna, nie zainteresowała mnie jednak na tyle, by ją zdobyć.
Dopiero teraz przeczytałem jej streszczenie (The National Educator, Fullerton, Kalifornia, czerwiec 1991), które
się ukazało z okazji ogłoszenia zakazu kolportowania tej książki w USA przez
Sąd Federalny (niektórzy sądzą, że w USA nie ma cenzury!). Cóż takiego ona zawiera, że nie należy jej
czytać? Otóż kwestionuje ona związek wirusa HIV z chorobą AIDS. Ocenia HIV jako
nieszkodliwy wirus. Okazuje się, że jest to opinia, którą podziela wielu
specjalistów w tym 3 laureatów nagrody Nobla, szereg członków Akademii Nauk USA
itd. Ukazało się już przeszło 100 000 publikacji na temat wirusa HIV, które
prowadzą do nikąd. Ok. 95% ludzi chorych na HIV nie choruje na AIDS i nigdy nie
zachoruje. Utarła się praktyka, że gdy ktoś zachoruje na gruźlicę lub cokolwiek
innego, a jest HIV pozytywny, to jest diagnozowany jako chory na AIDS i jeżeli
umiera to na AIDS. Z tymi samymi objawami, ale bez HIV, jest leczony normalnie
a umiera na swoją chorobę. AIDS to uszkodzenie systemu immunologicznego. Uszkadzają
bezpośrednio narkotyki. Stąd choroba często występuje u narkomanów, u leczonych
morfiną itd. Bardzo aktywni homoseksualiści, tacy co mają wiele kontaktów
dziennie, nagminnie stosują narkotyki dla wzmożenia potencji seksualnej. Środki
te uszkadzają obronę immunologiczną.
Nie znam się, trudno mi więc ocenić, na ile to wszystko
prawda. Cenzura sugeruje jednak, że jest coś do ukrycia. Gdyby to była bzdura,
to padła by naporem sprawdzalnych danych. Komuś potężnemu zależy by ta
interpretacja choroby nie wyszła na jaw. Komu na tym może zależeć? Na pewno
środowiskom homoseksualnym, dziś za prezydentury Clintona bardzo wpływowym. Na
pewno firmom farmaceutycznym żyjącym z produkowania testów krwi na HIV czy
prezerwatyw, które ponoć chronią przed HIV. Na pewno zainteresowany jest
narkobiznes i wszyscy przekupieni narkodolarami. Mogą mieć interes badacze HIV,
autorzy owych tysięcy prac naukowych, którzy boją się utraty prestiżu i
dalszych środków na badania. Na pewno zainteresowany też jest zorganizowany
Antykościół, bo jeżeli prawdą jest to co pisze Ellison, walka z AIDS stanie się
walką o powrót do tradycyjnej katolickiej moralności. Jeżeli Ellison się myli,
to czy tak trudno go pokonać siłą dowodów naukowych?
Jak w sprawie ewolucji, którą bliżej znam, przeciwników
łatwiej uciszyć odbierając im głos, prawo nauczania, środki na badania itd.,
niż pokonać dowodami empirycznymi. Stąd moje zainteresowanie tezą Ellisona.
Daje ona nadzieję osobom HIV pozytywnym. Zdejmuje z nich piętno
nieuleczalności.
###
Cenzura w USA
A oto inne przykłady cenzury funkcjonującej w USA.
Był w Polsce dr B. Nathanson, słynny abortolog, który
przystał do obrońców dzieci nienarodzonych. Opowiadał w Polsce jak to
uczestniczył w dezinformowaniu opinii publicznej, w fabrykowaniu wyników
sondaży by ludzi przekonać, wbrew prawdzie, iż większość w USA to zwolennicy
aborcji. Nikt prawdziwych danych nie publikował. Podawano też zwielokrotnione
dane o liczbie nielegalnych aborcji, o braku szkodliwych dla zdrowia kobiety
konsekwencji aborcji itd. Wszystko pod firmą socjologicznych badań naukowych i
rzekomych sondaży ankietowych. Nathanson tłumaczył jak uczestniczył w
manipulacji opinią publiczną. W Polsce tylko prasa katolicka odnotowała jego
wypowiedzi. (Niedziela 27.X.96). Jego
wystąpienie w Radiu Maryja nadawane dla Polonii przez satelitę zostało
zablokowane na eterze, by sprawy, o których opowiada, nie trafiły do USA (Niedziela 3.XI.96).
Podobnie było gdy Radio Maryja podawało informacje o
pogromie kieleckim. W trakcie audycji na terenie Nowego Yorku nastąpiło
wyłączenie transmisji, co przypadkowo zarejestrował jeden ze słuchaczy. Mógł z
dowodem w ręku domagać się od kierownika stacji p. Warshauera wyjaśnień. Radio
Maryja płaci za obecność na antenie w USA słone pieniądze a lokalnie ktoś to
cenzuruje. Zmuszono rozgłośnię do publicznego przeproszenia i dania w zamian
darmowego czasu antenowego (Polski
Przewodnik, 20.IX.96), ale słuchacze nie dowiedzieli się, co było mówione o
słynnym „pogromie”.
Ojciec i syn zostali skazani w Miami na Florydzie na 3 lata
więzienia i 500 godz. pracy przy usuwaniu napisów na murach za pisanie
antyżydowskich napisów na żydowskiej szkole. Odnotowała to The Jewish Chronicle (16.VIII.96) ale jak pisze CDL Report (wrzesień 1996), cała
wielkonakładowa prasa USA o incydencie,
który normalnie trafiłby na pierwsze strony, milczy - bo skazani to Żydzi.
Rosyjski Żyd Michał Rappaport wkrótce po osiedleniu się w
USA dopuścił się malwersacji na milion dolarów. Prasa pisała o sprawcy jedynie
jako o Rosjaninie (Instauration,
październik 1996). Przypomina mi to słynną przed laty sprawę w Londynie
spekulanta mieszkaniami czynszowymi żerującego na biedocie, Rahmanie, o którym
pisano „wredny Polak!”. Pozostało po nim słowo
„rahmanizm” jako określenie tego rodzaju nadużycia.
###
Komu do kogo blisko
Ks. Józef Tischner w wywiadzie dla Nowej Trybuny Opolskiej
(13.IX.96) powiedział: ”Może powiem bluźnierstwo, ale dla mnie Urban jest
„okey””, natomiast :”Kościół też, że tak powiem, raz
jest mądrzejszy raz głupszy”.
Włodzimierz Cimoszewicz będąc w ubiegłym roku w
Korei gościł u Su Myung Moon,
założyciela sekty „Kościół Zjednoczenia” (Dziennik Sieradzki 15-16.VI.96). Spotkał się z nim ponownie w
Krakowie, gdy ten odwiedził Polskę (TV
Polsat 20.X.96. 22.45).
Biuro
Promocji Miasta Władysławowo wraz z firmą reklamującą papierosy Camel, Gazetą Wyborczą, radiem RMF FM i Playboyem organizują Konkurs pt. „Wakacyjna Dziewczyna
Playboya” z nagrodą w postaci wyjazdu do Hollywood (z ulotki reklamującej
imprezę).
###
Teozofia, astrologia, ekologia
Jak podaje New York
Times International (30.IV.96) w USA jest 36,000 księży katolickich, 6,000
psychiatrów a 50,000 płacących podatki zawodowych magów (astrologów, mediów i
uzdrowicieli).
Europejska Federacja Towarzystw Teozoficznych ma w swoim
herbie gwiazdę Dawida, u góry odwróconą swastykę, a w środku staroegipski
krzyżyk z pętelką u góry (reklamówka Federacji). Ów krzyżyk z pętelką (┬) to znak Ankh, symbol reinkarnacji i
uwielbienia boga Ra.
Symbol parków narodowych MaB (Man and Biosphere) ma ten
sam staroegipski krzyżyk z pętelką. Z dumą używają tego symbolu wszystkie
polskie Parki Narodowe.
W USA farmerzy protestują przeciwko wyznaczaniu
ONZ-towskich Rezerwatów Biosfery bez pytania Amerykanów o zgodę. Takie
rezerwaty i ich strefy ochronne ograniczają prawo użytkowania ziemi przez
właścicieli. Jest w kongresie projekt posła z Alaski wzywający do obrony
suwerenności USA. Pewno nie przejdzie (The
Wanderer 17.X.96)
Fundacja w Służbie Życia organizuje kursy ekologiczne w
Tęczowej Dolinie (k. Limanowej). Można tam słuchać wykładów z Hatha joga, o
teorii i praktyce Terapii Polarity, ćwiczyć Polarity joga itp. (z reklamówki
Fundacji).
Jak pisze Catholic
Herald (11.VIII.95) żyjemy w świecie pogańskim. Poganizm to kult
stworzonego zamiast Stwórcy. Kult słońca, gwiazd, drzew, kamieni, Ziemi (Gaia).
Filmy, telewizja, gry komputerowe pełne są batmanów, herosów, supermanów. Bożyszcza w rodzaju Michaela Jacksona są nie
tylko przedmiotem kultu pogubionej młodzieży, ale nawet przyjmowane są przez
Prezydenta. Pragnienie, by stać się bożyszczem w dowolnej dziedzinie napędza
dzisiejszy świat. Nie święci, nie Chrystus, ale rzeczy lub człowiek i jego
wymysły stają się wzorcami.
Nie po raz pierwszy Kościół musi nawracać pogan.
###
Rada Polityki Zagranicznej
Za kulisami polityki angielskiej działa od 1919 roku
prywatna organizacja pod nazwą Królewski Instytut do Spraw Międzynarodowych
(RIIA - Royal Institute for International Affairs). W tym samy czasie powstała
też amerykańska Rada Polityki Zagranicznej (CFR - Council on Foreign Relations).
Tę ostatnią finansuje Dawid Rockefeller. Członkowie nie pochodzą z wyboru, ale
z kooptacji. Organizacje te obsadzają większość stanowisk politycznych w
krajach anglosaskich.
Rzekomo z własnej inicjatywy w Polsce powołana została
Rada Polityki Zagranicznej by, jak głoszą enuncjacje prasowe, zapewnić
kontynuację posierpniowej (czytaj proniemieckiej) polityki zagranicznej.
Powstała ona gdy okazało się, że prezydent Kwaśniewski jednak nie powoła
zapowiadanej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Oto lista członków założycieli RPZ
(Gazeta Wyborcza 19.VIII.96): Andrzej
Ananicz, Władysław Bartoszewski, Jan Krzysztof Bielecki, Zbigniew Bujak, August
Chełkowski, Wiesław Chrzanowski, Kazimierz Dziewanowski, Bronisław Geremek,
Przemysław Grudziński, Aleksander Hall, Krzysztof Kozłowski, Jerzy Makarczyk,
Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Milczanowski, Piotr Nowina-Konopka, Andrzej
Olechowski, Janusz Onyszkiewicz, Michał Radlicki, Janusz Reiter, Krzysztof
Skubiszewski (przewodniczący), Hanna Suchocka, Andrzej Ziółkowski. Przewaga ludzi związanych z Unią
Wolności jest oczywista. Prezydent Kwaśniewski i premier Włodzimierz
Cimoszewicz wyrazili zadowolenie z powołania RPZ. Przewodniczący RPZ, prof.
Skubiszewski w wywiadzie dla Głosu
Wielkopolskiego (14/15.IX.96) wyraża obawę przed „pewnymi tendencjami
nacjonalistycznymi, które są obecne w niektórych polskich partiach
politycznych, z pewną ksenofobią, z wątpliwościami, jakie ma PSL i inni w
sprawie członkostwa Polski w Unii Europejskiej” co określa jako
zagrożenie wewnętrzne dla właściwej polityki i uzasadnia potrzebę RPZ. Według
niego RPZ będzie „mówić spokojnym głosem o racji stanu Polski”, gdy
tymczasem inni o „racji różnych stronnictw politycznych”. Pochwały
z SLD, a dystansowanie się od PSL świadczą o czymś wręcz przeciwnym.
###
Złoto dla Żydów
Jak podaje
Najwyższy Czas (21.IX.96) Prof. Krzysztof Skubiszewski twierdzi, że Polska
winna upomnieć się o złoto zrabowane przez hitlerowców w Polsce i zdeponowane w
Szwajcarii, a następnie należy „sprawdzić, do kogo należało złoto, z którego
wytopiono sztaby, a potem zwrócić je właścicielom lub ich spadkobiercom. Złoto
żydowskie należy przekazać właściwym organizacjom żydowskim”. Nie
wyjaśnia, które to są te właściwe.
Sprawie tej poświęcił frontowy artykuł magazyn Time (4.XI.96). Ponoć Szwajcaria
przekazała 5,5 ton złota poniemieckiego USA, Anglii i Francji w 1946 r.
Żydowskie organizacje w wielu krajach domagają się, by oddano je m.in.
Izraelowi.
Złoto Banku Polskiego zostało wywiezione do Anglii, a po
wojnie wróciło do PRL. Należałoby wyjaśnić do końca co z nim się stało, nie
bacząc na „grubą kreskę” Mazowieckiego.
Złoto zrabowane przez Niemców pochodziło między innymi z
obrączek i złotych zębów wyrywanych ofiarom obozów koncentracyjnych. Śliska
sprawa. Ofiar żydowskich było więcej niż polskich, a do tego złote uzębienie
mieli bogatsi. Sądzę, że lepiej będzie dla Polski do tej sprawy się nie
mieszać. Niech ją sobie „właściwe” organizacje żydowskie załatwiają
z Niemcami, Szwajcarami, aliantami.
Idź złoto do złota, my Polacy kochamy się w żelazie.
###
Będzie więcej Żydów w Polsce
Kto szuka swoich korzeni żydowskich może zadzwonić pod
telefon zaufania reklamowany przez Gazetę
Wyborczą (29.X.96)
###
Inwestycje pro importowe
Jak podaje Witold Błachowicz w artykule „Przed
integracją” (Nauka i Przyszłość,
sierpień 1996) na jednym ze spotkań uczonych z PAN z grupą polityków
sprawujących władzę, jeden ze znanych ekonomistów podał wyniki badań
dotyczących dotychczasowych inwestycji zachodniego kapitału. Okazuje się, że
jak powiedział ten ekonomista: „wszystkie
bez mała inwestycje tego typu nie mają charakteru pro eksportowego (nie
stwarzają szans i możliwości do produkcji w Polsce wyrobów, które moglibyśmy
następnie eksportować), a wyłącznie pro importowy (ułatwiający zachodnim
inwestorom eksport swoich towarów do Polski)”.
###
Znowu 12
Sejmik Samorządowy Woj. Warszawskiego stwierdza bardzo
oryginalnie (Dziennik Radomski
13.XI.96), że „reforma administracyjna państwa wymaga utworzenia
makroregionów związanych z 12 metropoliami”. (Patrz Opoka w Kraju nr. 17, artykuł „Podzielna Polska”).
###
Niemcy w Królewcu
Od lat działa w Kanadzie Niemiec, Ernst Zündel, który
próbuje negować holocaust. W propagandzie żydowskiej jest wiele przesady o
doznanych krzywdach. Udowadniając tą żydowską przesadę Zündel sam przesadnie
wybiela rolę Niemców w II wojnie światowej. Ma prywatne radio „Die Stimme
der Freiheit” (Głos wolności).
Właśnie poinformował publicznie (mam ulotkę), że na Europę nadawać
będzie z Kaliningradu. Ciekawa ta rosyjska tolerancja dla hitlerowskiej
propagandy w 1996 r.
###
Komisja Trójstronna
Tajna organizacja Rządu Światowego, Trilateral
Commission, obejmująca wybranych ludzi z Europy, Ameryki Północnej i Japonii
rozbudowuje się. Prócz dorocznych zebrań ekskluzywnych (ostatnie takowe było w
kwietniu br. w Vancouver w Kanadzie - patrz Opoka
w Kraju nr. 19) powołała osobne ekspozytury na Azję i Europę. Budowana jest współpraca amerykańskiego
Ośrodka Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), japońskiego Instytutu
Spraw Międzynarodowych i rosyjskiego Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków
Międzynarodowych. Odbyły się spotkania w Tokio w lutym 1994 r., w Moskwie w
listopadzie 1994 r., i w Waszyngtonie w czerwcu 1995 r. Są próby wciągnięcia
również Chin. (Centre Europeen
d’Information 6.VIII.96)
Jak podała Panorama
(TVP II, 12.X.96, 21.15) odbyło się europejskie spotkanie Komisji Trójstronnej.
Uczestniczył Dariusz Rosati.
###
Ruch antymasoński w Anglii
Jak podaje Rzeczpospolita (19.VIII.96) spora grupa
brytyjskich prawników i polityków domaga się, by Sir Frederic Crawford
zrezygnował z funkcji przewodniczącego rządowej komisji ds. pomyłek sądowych,
gdyż jest masonem loży Royal Arch, a więc składał przysięgę, że będzie bronić
swoich braci lożowych choćby udowodniono im popełnienie przestępstwa. Jako
przewodniczący ma prawo weta wobec spraw przedłożonych komisji do rozpatrzenia.
Przy okazji zrobiło się głośno wokół przynależności do
masonerii policjantów, których zeznania w sądach odgrywają ważną rolę. Wydano
zarządzenie, że wszyscy policjanci będą
musieli złożyć oświadczenie o swojej przynależności do masonerii a
jeżeli tego nie zrobią, a sprawa wyjdzie na jaw, to spotkają ich negatywne
konsekwencje. Zaleca się, by policjanci unikali związków z tajnymi czy
półtajnymi organizacjami (Rzeczpospolita
23.IX.96).
###
Masoni w Polsce
Prof. Ludwik Hass (Rzeczpospolita
14-15.IX.96) ujawnił więcej szczegółów na temat powstania lóż w Polsce.
Francuski Wielki Wschód uznał za konieczne udzielić kandydatom z Polski
dyspensy od przepisów terminowych uzyskiwania kolejnych stopni wtajemniczenia.
W listopadzie 1990 r., w Lille, grupa kandydatów z Polski została przyjęta do
masonerii. Następnego dnia otrzymali drugi stopień wtajemniczenia a może i
trzeci. Równocześnie grupa paryskich masonów polskiego pochodzenia przyjechała
do Warszawy i tu 1.XII.90 r. w Pałacu Myśliwieckim w Łazienkach ok. 10 osób
dostało stopień ucznia, a następnego dnia czeladnika. Potem pojechali do Paryża
i zostali mistrzami (trzeci stopień). W dniu 26.IV.91 r. obrzędowo otwarto lożę
„Wolność Przywrócona”. Loże Wielkiego Wschodu nie są oficjalnie
zarejestrowane.
Natomiast obediencja szkocka, bazując na istniejącej
tajnie od l961 r. loży Kopernik, zdecydowała się oficjalnie zarejestrować, co
uczyniono 15. X. 92 r. w Sądzie Rejestracyjnym w Warszawie (VII Wydział Sądu
Wojewódzkiego), który na posiedzeniu 22.II.93 podjął w tej sprawie decyzję
pozytywną.
Z okazji powołania w marcu 1994 r. już 7 loży szkockiej
„Europa” w Warszawie, jej przewodniczący powiedział dziennikarzom,
że „nowy warsztat pragnie wnieść skromny udział w budowie Europy ludzi
wolnych i wykształconych, wspólnej ojczyzny ludzi sobie równych” (Gazeta Wyborcza 16.III.94, cyt. za
Hassem).
Jak widzimy władze Polski posierpniowej wypożyczają
masonom Pałac Myśliwiecki w Łazienkach i rejestrują ich w sądzie.
###
Rotarianie
W Polsce jest już tyle klubów Rotary, że w lipcu 1997 ma powstać Dystrykt 2230 Rotary International. Na jego gubernatora został wybrany Bohdan Kurowski z Olsztyna. Z tej okazji udzielił wywiadu Gazecie Olsztyńskiej (3.VI.96). Kurowski należał do PZPR, do Solidarności oraz współpracował z Posłańcem Warmińskim. Olsztyński klub sponsoruje kluby w Elblągu i Iławie oraz młodzieżowy Rotaract. Gazeta wymienia jeszcze następujących olsztyńskich rotarian: Antoni Celmer, Adam Czmuda, Ireneusz Iwański, Janusz Lorenz, Andrzej Ryński, Franciszek Wenta, Wojciech Wrzecionkowski. Wszyscy oni byli na spisie, który cytowałem w Opoce nr.13(34).
Jak twierdzi Roman Gawrych (Nowy Kurier 30.V.96), prezydent szczecińskiego klubu Rotary, jest już w Polsce 31 takich klubów z czego 6 w Warszawie. Do klubów w Zielonej Górze i w Lublinie należą księża. Jako członków klubu w Szczecinie wymienia z nazwiska Władysława Mareckiego i Wojciecha Soińskiego (wicewojewoda). Na zdjęciu pokazany jest też szef sekcji młodzieżowej, Rotaract, Sylwester Kusiński.
Kolejny klub powstał we Wrocławiu (Gazeta Dolnośląska 1.VII.96). Wymienione są następujące osoby: rektor Akademii Ekonomicznej, prof. Andrzej Baborski, chirurg Krzysztof Wronecki, rektor Akademii Medycznej Jerzy Czernik i prokurator Andrzej Kaucz.
W Krakowie prezesem klubu jest Maciej Słomczyński, a wśród członków są Stanisław Włodyka, Wojciech Angelus, Kazimierz Lanoksz, Antoni Dziatkowiak, Jerzy Mikułowski-Pomorski, Andrzej Zoll, Maciej Negrey, Jacek Purchla, Henryk Jacek Schoen, Jerzy Radziwiłowicz i Mieczysław Banaś. Jest też młodzieżówka Rotaract do której należy Grzegorz Tracz (Gazeta w Krakowie, Gazeta Wyborcza 19-20.X.96).
###
Lwy
Nowym prezydentem olsztyńskiego Lions Club został Aleksander Zadorecki. W udzielonym wywiadzie (Gazeta Olsztyńska 16.VII.96) twierdzi, że do klubu zgłosić może się każdy, ale o przyjęciu decydują członkowie. Jest ich 24. Z nazwiska wymienia następujących: Andrzej Domański, Marek Gardzielewski, Krzysztof Malinowski, Aleksander Surażyński.
Nowy Kurier (7.VI.96) ze Szczecina przeprowadził rozmowę z b. prezydentem klubu Lions w Szczecinie Zygmuntem Meyerem i z wicegubernatorem na Polskę Józefem Mirskim z Krakowa. W Szczecińskim klubie jest 26 członków, w tym wymienieni z nazwiska: wicewojewoda Karol Osowski, rektor Politechniki Szczecińskiej Stefan Berczyński, właśnie wybrany nowy rektor Akademii Medycznej Krzysztof Marlicz, dziennikarz Krzysztof Matlak oraz obecny prezydent klubu Stanisław Flejterski. Gubernatorem dystryktu 121 (Polska) jest Krystyna Szmeja. Kobiety mają osobne kluby, ale we władzach dystryktu mogą być. Meyer twierdzi, że do klubu nie można się zapisać. Gdyby ktoś chciał, to się mu nie uda. To tylko klub zaprasza. Najpierw zaproponowane nazwisko podlega lustracji dokonanej przez tajną trzy osobową komisję (powoływaną przez prezydenta na jego kadencję, ale nie znaną członkom). Po trzymiesięcznym sprawdzaniu i pozytywnej opinii nazwisko kandydata jest poddane na zebraniu klubu tajnemu głosowaniu. Jeden głos sprzeciwu lub wstrzymujący załatwia sprawę odmownie. Jeżeli uzyska jednomyślne poparcie zostaje zaproszony do klubu.
W Legnicy od roku jest Lions Club „Cuprum”. Prezesem jest Marian Kołodziej (Gazeta Dolnośląska 17-18.V.1996).
W Polsce jest 770 członków w 33 klubach, z czego 8 w Poznaniu. Prezydentem jednego z nich jest Jędrzej Płaczkowski. W jednym z poznańskich klubów żeńskich prezydentem jest Aurelia Siwa. Przy 4 polskich klubach, również w Poznaniu, działają młodzieżowe Kluby Leo tzw. lwiątka (Gazeta Poznańska, Magazyn 9.VIII.96).
###
Soroptymistki
W Krakowie powstał następny klub Sorptymistek. Szefową jest Ewa Nowicka (Gazeta Krakowska 27.V.96).
Wszystkim w/w informacjom towarzyszą relacje o działalności charytatywnej. Można by sądzić, że innych celów te ekskluzywne kluby te nie mają.
###
Zonty
Prezydentką Gdańsko-Sopockiego Oddziału Zonty jest Halina Biernacka, naczelniczka wydziału Kultury w Sopocie. Poprzednią prezydentką była Maryla Hempowicz . Do klubu należy też wróżka Benita.(Trójmiasto nr. 32(143)).
###
Kiwanis Club
Kluby Kiwanis tym się różnią od Rotary, Lions, Soroptymistek i Zont, że są koedukacyjne. Pozostałe informacje oficjalne takie same (akcja charytatywna, dostępne dla bogatszych, nienaganna opinia, członkostwo przez zaproszenie). Są już kluby w Gdańsku, Poznaniu, Olsztynie, a ostatnio powstał we Wrocławiu. W sumie ok. 150 osób. Prezesem we Wrocławiu jest artystka ceramiczka Anna Malicka-Zamorska. Do członków należy chirurg dr Tadeusz Myczkowski (Gazeta Dolnośląska 1.IV.96).
###
Sieg, Heil!
Jak podaje Eugene Narrett (The Wanderer 8.VIII.96), cytując wiele opracowań źródłowych, wśród
twórców hitleryzmu było wielu homoseksualistów. Podobno sam Hitler był w pewnym
okresie męską prostytutką. Heinrich Himmler był transwestytą. Homoseksualistami
byli Rudolf Hess, Reinhard Heydrich i inni. Dzisiaj próbuje się mówić o
holokauście homoseksualistów (w jednym szeregu z Żydami i Cyganami), ponieważ
prześladowano ich w czasach hitlerowskich. Zakres tego prześladowania był
znikomy, a Hitler wykorzystywał w tym celu obowiązujące od 1871 r. prawo karne
przeciwko aktom homoseksualnym. Celem były porachunki wewnątrz partyjne, przede
wszystkim z Ernestem Rohm`em i jego paramilitarną organizacją SA
(Sturmabteilung), w której jawnie praktykowano homoseksualizm.
Jeszcze w czasach przedhitlerowskich, w środowiskach
homoseksualnych, powstał kult swastyki
(wprowadził ją Lanz von Liebenfels w 1907 r. w ramach założonego przez siebie
Zakonu Masońskiego Nowej Świątyni, gdzie uprawiano kult
seksu), pojęcie Fuhrera
(wprowadził je Adolf Brand w 1905 r. w ramach „ultramęskich” i
orgiastycznych organizacji młodzieżowych Gemeinschaft
der Eigene oraz Wandervogel) oraz
hasło Sieg, Heil! (wprowadzone przez
Gerharda Rossbacha, homoseksualisty, sadysty i mordercy).
Te
rodowody warto przypomnieć naszym rodzimym „skinom”.
###
Książki, które
polecam
Wyd.
„Antyk” wznowiło następną pozycję Feliksa Konecznego,
„Polskie logos i ethos”, z 1921 r.
Wydało też nie cenzurowaną wersję pracy „Święci w dziejach narodu
polskiego”. Poprzednie wydanie z
1985 r. (Michalineum) pozbawione było ostatniego rozdziału, w którym Koneczny
pisał o ks. Skorupce i Bitwie Warszawskiej.
Polecam
książkę Henryka Pająka pt. „Retinger mason i agent syjonizmu” (wyd.
Retro, Lublin, 1996). Książka jest napisana pośpiesznie, sporo w niej pomyłek,
niedokładności, dowolnego przypisywania przynależności do masonerii itd., tym
niemniej polecam tę książkę. W głównych zarysach jest prawdziwa. Ukazuje
mechanizmy funkcjonowania kulis polityki światowej. Bez zrozumienia roli ludzi
tak wpływowych, a tak mało widocznych jak Retinger, nie zrozumie się tego, co się na świecie
dzieje.
Również
polecam wydaną przez Nortom książkę mego ojca Jędrzeja Giertycha pt.
„Polska i Niemcy”. Jest to tłumaczenie książki anglojęzycznej z
1958 roku uzasadniającej nasze prawa do Ziem Odzyskanych. Do książki dołączony
jest uwspółcześniający dodatek o obecnym stanie prawnym granicy na Odrze i Nysie pióra mego syna Romana.
W
najbliższym czasie wyd. „Wers” wyda trzytomową pracę mego ojca
Jędrzeja Giertycha pt. „Tysiąc lat historii polskiego narodu”.
Spis rzeczy
Papież o ewolucji
......................................................................................... 1
Naród
........................................................................................................... 3
Walka o przetrwanie Narodu
........................................................................ 5
Notatki: AW„S”10, Blok dla Polski
cenzurowany 12, Ustawianie rodziców 12, HIV ¹ AIDS 13, Cenzura w USA 13,
Komu do kogo blisko 14, Teozofia, astrologia, ekologia 14, Rada Polityki
Zagranicznej 15, Złoto dla Żydów 16, Będzie więcej Żydów 16, Inwestycje pro
importowe 16, Znowu 12 16, Niemcy w Królewcu 16, Komisja Trójstronna 17, Ruch antymasoński
w Anglii 17, Masoni w Polsce 17, Rotarianie 18, Lwy 18, Sorpotymistki 19, Zonty
19, Kiwanis Club 19, Sieg, Heil! 19, Książki które polecam 20.
_____________________
Numery Opoki w
Kraju dostępne są na internecie pod znowu nowym numerem:
http://www.gliwice.pl/~pedro/owk.html
Wszystkie stare numery są czynne, automatycznie
odsyłają pod nowy. Dotychczasowe problemy z dotarciem wynikały z reorganizacji
sieci komputerowej. Można też pisać do mnie na adres:
opoka@opoka.w.kraju.ampr.org
_____________________
Opoka w Kraju jest rozsyłana za darmo do
osób, które chcę by ją miały, w tym do wszystkich biskupów. Osobom, które mi
pomagają i dzięki którym wzrasta krąg moich odbiorców, wyrażam serdeczne Bóg
zapłać - pozostaną anonimowe. Wszystkich zachęcam do przedruków, do powielania
pisma metodą kserograficzną i handlowania nim. Ta praca jest dla mnie
największą pomocą. Prenumeraty nie
prowadzę. Maciej Giertych
______________________________________________________________________
Konto: Opoka w
kraju PKO-bp I oddz. Poznań, nr.
63513-746360-136