ISSN 1505-0890
OPOKA
W KRAJU 27(48)
Kórnik wrzesień 1998
-----------------------------------------------------
Wydawnictwo seryjne,
ukazujące się w nieregularnych odstępach czasu
pod redakcją Macieja Giertycha
Adres: ul. Parkowa 19/8,
62-035 Kórnik.
------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wybrać by nie wstydzić się wybrańców
Ciągle funkcjonuje porozumienie „okrągłego
stołu”, przy którym porozumiała się lewica PZPR (dzisiaj SLD) z lewicą
opozycyjną (dzisiaj UW) na zasadzie grubej kreski i podziału władzą. Oczywiście
w Polsce jest elektorat patriotyczny i katolicki. Coś z nim trzeba zrobić.
Wymyślono tworzenie formacji pseudoprawicowych z zakulisowym sterowaniem
poprzez wtyki lub naiwnych.
Drugi już raz okazało się, że ludzie o poglądach
chadeckich, związani z ZChN, oraz robotnicy z „Solidarności” (w
odróżnieniu od „doradców” i innej przy-Solidarnościowej cyganerii)
w dobrej wierze ale naiwnie, dali się wciągnąć w rządy, najpierw Suchockiej, a
teraz Buzka, w których nie mają nic do gadania, a służą programowi zupełnie im
obcemu. Nawet w resortach im powierzonych mają mniej do gadania niż ich
zastępcy z Unii Wolności.
Wytworzyła się dosyć stabilna sytuacja polityczna. Rządzi
Unia Wolności załatwiając co się da we współpracy z AWS, a gdy się nie da, to
we współpracy z SLD. W ten sposób UW realizuje cały swój program, a
najsilniejsze ugrupowanie sejmowe, AWS, nie jest w stanie ani wspomnieć o swoim
programie, natomiast ze swego programu realizuje tylko to co było zgodne z
programem UW czyli praktycznie nic. Podobną była rola Wyborczej Akcji
Katolickiej z 1991 r., czyli ZChN w rządzie Suchockiej. Wyborcy zostali
oszukani. Głosując na AWS nie wiedzieli, że głosują na program UW. Nie
wiedzieli, że „ich” premierem będzie Jerzy Buzek. Nawet nie znali
tego nazwiska, wśród przedwyborczej czołówki
działaczy AWS. Nazwiska Suchockiej też przed wyborami 1991 nikt nie
znał. Nie wiedzieli też, że kiedyś pod szyldem WAK, a teraz pod szyldem AWS, kryje
się cała grupa polityków, którym program wyborczy ugrupowania, z którego
startowali był zupełnie obcy. Teraz udają oni ewolucję ku UW, gdy tymczasem od
początku byli krypto UW-ekami.
Jak ich oceniła Janina Paradowska (Głos Wielkopolski 31.VII.98) z AWS wyłoniła się grupa polityków,
która we współpracy z Unią Wolności i SLD „zmusiła parlamentarzystów
Akcji do uznania reformy samorządowej za swoją i ostatecznego poparcia
rządu”. Dla Paradowskiej jest to „dojrzewanie nowej solidarnościowej
elity” rozumiejącej „mechanizm rządzenia i interes państwa”.
Jest pytanie czy dojrzał elektorat? Czy zrozumiał, że
jest wodzony za nos? Że co innego mu się obiecuje przed wyborami i innych ludzi
pokazuje, a co innego i innymi ludźmi robi się po wyborach. Rzekomo w interesie
i z upoważnienia wyborców przeprowadza się przez nikogo nie chcianą reformę
administracji, nie pozwala się na referendum w tej sprawie i ignoruje się
wszelkie sygnały oddolne. Jaka na to rada? Konieczne jest wyeliminowanie z
życia politycznego Unii Wolności. W wyborach parlamentarnych 1991 roku partia
ta dostała 12,3%, w 1993 10,5%, a w 1997 13% - wystarczyło by przejąć władzę.
Trzeba więc jej nawet to poparcie odebrać przynajmniej w wyborach
samorządowych. Ale to zapewne nie jest osiągalne bo elektorat wygląda na stały.
Trzeba więc współpracy ugrupowań politycznych, które w żadnej sytuacji na
współpracę z UW nie pójdą. Na AWS nie ma tu co liczyć. Konieczne jest
uświadamianie, że wszelkie sympatie czy ukłony w kierunku Unii Wolności to
ustępstwa na rzecz polityki szkodliwej dla Polski.
Stoimy przed wyborami samorządowymi. Ordynacja i
kalendarz wyborczy tak są ustawione by partie rządzące (układ SLD-UW-AWS)
opanowały wszystkie samorządy. Przy okazji warto zauważyć, że do każdych
wyborów przystępujemy z nową ordynacją. Ustawodawcy pilnują byśmy się do żadnej
ordynacji nie przyzwyczaili. Zaskakują nas wciąż nowymi utrudnieniami. Tym
razem mamy dodatkowo sytuację, że nie wiadomo jakie kompetencje będą miały
wybrane rady i sejmiki. Zapewne ustawodawcy (SLD-UW-AWS) zadecydują o tym po
wyborach w zależności od ich wyników. Oto demokracja pod komendą UW, partii
mającej góra 13% poparcia u wyborców.
W tej sytuacji, jedyna droga to głosowanie na inne siły
polityczne. AWS udowodniła swoją naiwność i służebność wobec UW, stąd nie można
jej traktować jako formacji prawicowej. Niestety Polskie Stronnictwo Ludowe
związało się z Unią Pracy, partią ateistyczną o programie zbliżonym do Unii
Wolności. Nie rozumiem po co ten sojusz chłopom, ale wyklucza on możliwość naszej
współpracy z tą formacją. Prócz zupełnie lokalnych porozumień o znaczeniu w
małych gminach, są w zasadzie do wyboru tylko dwa ugrupowania, „Rodzina
Polska”, związana z Radiem Maryja i Naszym
Dziennikiem i sojusz pod nazwą „Ojczyzna” (ROP, KPN, BdP, Solidarność
80, emeryci, SND i inne). Ugrupowanie „Ojczyzna” może odegrać
pozytywną rolę, ale jest straszną zbieraniną, o mało czytelnym programie.
Zbudowane jest na negacji układu SLD-UW-AWS.
Ta negacja jest potrzebna, ale to trochę mało. Zostaje „Rodzina
Polska”, formacja zdecydowanie patriotyczna i katolicka, dążąca bez
żenady do wprowadzenia nauki Kościoła w życie publiczne. Apeluję by właśnie na
to ugrupowanie głosować!
Polska górą
Sytuacja w Sejmie, rządzie i wśród elit politycznych nie
napawa optymizmem. Ale tym niemniej uważam, że przeżywamy okres odrodzenia sił
Narodu polskiego. Coś drgnęło. Przez 8 lat w euforii post-PRL-owskiej trudno
było się przebić z tradycyjnie polskimi treściami. Porozumienie
„okrągłego stołu” skutecznie opanowało wszystkie atrybuty władzy z mediami włącznie. Elity
polityczne okazały się zupełnie niezdolne realizować woli Narodu. Ale
odrodzenie idzie, oddolnie, organicznie, zgodnie z cywilizacją łacińską w
ujęciu Feliksa Konecznego. Polski odgórnie uzdrowić się nie da. Oddolnie tak.
W 1997 r. okazało się, że przez nacisk oddolny można
bronić dzieci nienarodzone. Tam gdzie elity polityczne zawiodły, skuteczne
okazały się elity tradycyjne. Akademie medyczne, izby lekarskie, anestezjolodzy
i inni lekarze, oddolnie eliminowali dopuszczalność aborcji odmawiając udziału
w nich. Aborcjoniście biskup odmówił pogrzebu kościelnego. Wreszcie sędziowie
Trybunału Konstytucyjnego uznali ustawę o warunkach dopuszczalności przerwania
ciąży za niezgodną z Konstytucją. Polska stała się jednym z niewielu krajów na
świecie, jeżeli nie jedynym, w którym aborcja kiedyś dopuszczalna na żądanie
została mocno ograniczona. Nawet w Niemczech gdzie w dawnym NRD narzucono
wszystkie prawa RFN uczyniono wyjątek dla aborcji. Bardziej liberalne prawo z
NRD narzucono w całych Niemczech. Polska idzie pod prąd światowym trendom, ku
normalności.
W
wyborach sejmowych roku 1997 dzięki istnieniu Radia Maryja okazało się, że
spora część elektoratu identyfikuje się z katolicką wizją państwa i stanowi
siłę polityczną. Radio Maryja służy nie tylko ewangelizacji ale i głoszeniu
prawdy w sprawach ziemskich. Była próba zniszczenia Radia, skoncentrowany
równoczesny atak prokuratury, prawie wszystkich mediów i nawet niektórych
czynników kościelnych. Próba nie powiodła się. Naród stanął w obronie swego
niezależnego, z prywatnych datek finansowanego, radia. Nawet były sekretarz
konferencji episkopatu bp Tadeusz Pieronek, główny przeciwnik Radia Maryja w
episkopacie, przyznał, że to z powodu swego stosunku do Radia Maryja stracił
stanowisko: „Radio Maryja ... myślę, że ono zaważyło” powiedział. (Rzeczpospolita 9-10.V.98). Nawet Adam
Michnik się przestraszył. Na konferencji zorganizowanej w Pradze przez
Instytuty Polski i Węgierski nt. „Kościół katolicki a integracja
europejska” wskazywał na zagrożenia państwem wyznaniowym. Ma pretensje,
że niektórzy Polacy chcą budować państwo katolickie (Biuletyn KAI 12.V.98). A tak właśnie jest!
Cała prasa stopniowo przechodzi w ręce obce. Potrzebuje
„inwestora strategicznego”. Nawet Gazeta Olsztyńska, warmiński bastion polskości w czasach
kaizerowskich i hitlerowskich, dziś w III Rzeczypospolitej, jest już własnością
Niemców. Ale oto na początku 1998 r. pojawił się od nikogo niezależny,
patriotyczny i katolicki dziennik, Nasz
Dziennik, i od razu zdobył sobie ogromną rzeszę czytelników. Takiego
zdecydowanie katolickiego i patriotycznego dziennika nie ma nawet katolicka
Irlandia nie mówiąc już o Anglii czy USA. Dzięki niemu wielu rzeczy nie można
już przemilczeć. Naród dowiedział się o zakusach Bundestagu na nasze granice i
dzięki temu Sejm jednomyślnie zareagował odpowiednią ripostą. Naród dowiedział
się, że regionalizacja kraju to ryzyko podziału dzielnicowego, a uprawnienia
regionów w zakresie polityki zagranicznej grożą unitarności państwa. Senat
zareagował. Sejm odrzucił poprawki Senatu. Krzaklewski obiecał publicznie to
naprawić - nie zrobił nic. Udowodnił, że wraz ze swoim AWS-em nie chce lub nie
potrafi nic zrobić. Dowiedzieliśmy się, że na rozkaz Unii Europejskiej
likwidację kopalni węgla załatwiono wymuszoną urzędową ceną węgla poniżej cen
wydobycia i grubo poniżej cen światowych, a eksport węgla obłożono 80%
podatkiem eksportowym (Nasz Dziennik
3.VIII.98). Dowiedzieliśmy się, że oddano kapitałowi niemieckiemu prawie
wszystkie kopalnie granitu (Nasz Dziennik
4.VIII.98). Na co dzień jesteśmy informowani o manipulacjach wokół Ursusa,
Stoczni Gdańskiej, Tormięsu czy innych zakładów przeznaczonych przez wrogów
Polski do likwidacji. O tym wszystkim nic byśmy nie wiedzieli gdyby nie Nasz Dziennik i Radio Maryja. Dziś
Polacy wiedzą i rozumieją dużo więcej niż przed rokiem. Czyż nie jest to dowód
na odradzanie się sił Narodu polskiego?!
„Gasnący” pontyfikat
Od jakiegoś już czasu w prasie
światowej mówi się o gasnącym pontyfikacie Jana Pawła II. Omawia się jego stan
zdrowia, trzęsącą rękę, widoczne zmęczenie. Wyczekuje się na nowego papieża,
bardziej otwartego na dzisiejsze czasy. Tymczasem obecny Ojciec Święty nie
tylko niezmordowanie jeździ po świecie niosąc dobrą nowinę ale i ogłasza
dokumenty utrwalające tradycyjne zasady.
W posłaniu do uczestników forum
Penitencjatury Apostolskiej z dnia 20 marca Jan Paweł II przypomniał, że nie
wolno zamieniać Sakramentu Pokuty w psychoanalizę czy psychoterapię. W osobnym
dokumencie przypomniano też, że podstawowym miejscem spowiedzi jest
konfesjonał, a nie rozmowa twarzą w twarz, która dopuszczalna jest tylko w
sytuacjach wyjątkowych (np. choroba).
W motu proprio Ad tuendam fidem opublikowanym 30.VI.98 Jan Paweł II dodał do
Kodeksów Prawa Kanonicznego obostrzenia dotyczące dysydentów od depozytu wiary
(Biuletyn KAI 7.VII.98). Przypomina o
stosowaniu kar ekskomuniki i wykluczenia ze stanu kapłańskiego. Przypomina
teksty Wyznania Wiary składane z różnych okazji i obowiązujące. Obejmują one
obowiązek akceptacji nauczania Kościoła nie tylko w sferze dogmatycznej ale również
odnośnie wszystkich prawd, które Kościół w sprawach wiary i moralności podaje w
sposób ostateczny, jak również z posłuszeństwem decyzje podawane bez intencji
definitywnego określenia. Kard. Józef Ratzinger w załączonym „Wyjśnieniu
doktrynalnym” towarzyszącym dokumentowi przedstawia przykłady prawd,
które muszą być bezwzględnie akceptowane. Wśród dogmatycznych znalazły się
między innymi „o prymacie i nieomylności Biskupa Rzymu” w ujęciu
Soboru Watykańskiego I, o „wolności od błędu w tekstach natchnionych
Pisma Świętego” w ujęciu encykliki Providentissimus
Deus Leona XIII i „nauka o
istnieniu grzechu pierworodnego” w ujęciu Soboru Trydenckiego. Na to
warto zwrócić uwagę sympatykom Teilharda de Chardin. Wśród drugiej kategorii
wymienione są takie prawdy jak nieomylność Papieża przed sformułowaniem jej
jako dogmatu na Soborze Watykańskim I, jak wyłączność święcenia mężczyzn na
kapłanów, jak niedopuszczalność eutanazji, jak niegodziwość prostytucji i
nierządu, jak świętość kanonizowanych, jak prawomocność wyboru Biskupa Rzymu
czy decyzja Leona XIII o nieważności święceń anglikańskich. Tylko nauki
trzeciej kategorii, bez intencji definitywnego określenia, mają być przyjmowane
umysłem i wolą w imię posłuszeństwa, ale przylgnięcie do nich może być
zróżnicowane.
Niby nic nowego, ale jakże mocne przypomnienie często
kwestionowanych spraw.
Świadectwem nowej determinacji Watykanu jest chociażby
uznanie za nieortodoksyjne poglądy jezuity o. Antoniego de Mello (Nasz Dziennik 24.VIII.98). Od lat jego
książki są wydawane przez katolickie wydawnictwa, również w Polsce przez
jezuickie WAM, i sprzedawane w katolickich księgarniach. Teraz muszą je usunąć
(Niedziela 30.VIII.98). Warto
przypomnieć, że przed twórczością tego autora Opoka w Kraju ostrzegała już w nr 3 z grudnia 1993 r.
W dniu 7 lipca ogłoszony został list apostolski Jana
Pawła II Dies Domini przypominający o
świętości niedzieli, której nie wolno traktować jedynie jako czas wypoczynku w
ramach weekendu. Przypomina nie tylko o obowiązku wysłuchania Mszy Św. ale i o
obowiązku ustawowego uznania niedzieli za czas wolny od pracy i o obowiązku zaniechania
podejmowania pracy w niedzielę. Czyż nasze ustawodawstwo nie powinno więc
zakazać szerzącej się praktyki handlu w niedzielę!
W dniu 23 lipca ogłoszono w Watykanie motu proprio Apostolos Suos. Jan Paweł II wyjaśnia w nim zakres uprawnień Konferencji
Episkopatów. Dokumenty konferencji mają moc doktrynalną tylko wtedy gdy
posiadają jednomyślną aprobatę plenarnego posiedzenia konferencji. Gdy jest
poparcie 2/3 potrzebna jest dodatkowo aprobata tekstu przez Stolicę Apostolską.
Inne dokumenty nie mają mocy doktrynalnej. Żadne dokumenty komisji konferencji
episkopatu czy innych ciał niż posiedzenie plenarne nie stanowią dokumentów
Magisterium. Konferencje mają dostosować swoje statuty do tych norm. To motu
proprio skierowane jest głównie do takich konferencji jak w USA, które mnożą
dokumenty z pogranicza ortodoksji jak chociażby ostatni dokument o
homoseksualiźmie pt. „Zawsze nasze dzieci” opracowany w komisji i
ogłoszony przed aprobatą posiedzenia plenarnego, a zawierający ewidentne wpływy
lobby homoseksualnego.
Przypomnijmy jeszcze zeszłoroczną „Instrukcję o
pewnych zagadnieniach dotyczących współpracy wiernych świeckich w posłudze
księży”, która podkreśla różnice między posługą świeckich i kapłanów i
uściśla, że szafarze świeccy są dozwoloni jedynie na okazje wyjątkowe.
Wszystko to daje obraz doktrynalnej działalności
„gasnącego” pontyfikatu. Papież zdaje się mówić, że zabawa w
eksperymenty posoborowe się skończyła. Czas wrócić do odwiecznych norm. Krytyka
Papieża ze strony liberałów i lewaków rośnie, ze strony tradycjonalistów
maleje. To powód do radości.
Cywilizacja śmierci
Żyjąc w Kościele katolickim i w Polsce może nie zawsze
zdajemy sobie sprawę jak dalekie postępy czyni w naszych czasach cywilizacja
śmierci. Oto niedawny przykład. Prof. Peter Singer z Australii otrzymał
prestiżową katedrę bioetyki na Uniwersytecie w Princeton. Singer słynie z
promowania zabijania dzieci z wadami oraz starców i inwalidów stanowiących
ciężar dla rodziny, służby zdrowia lub państwa. Ich organy oczywiście można
wykorzystać do przeszczepów. Jest on natomiast obrońcą zwierząt i środowiska.
Liczne wykłady Singera w krajach europejskich spotykają się z demonstracjami
niepełnosprawnych i obrońców życia. W USA będzie nauczał bioetyki (Washington Times 30.VI.98).
Poglądy eugeniczne prof. Singera nie są nowe. Pojawiły
się wraz z teorią Darwina, z wiarą w postęp ewolucyjny poprzez naturalną
selekcję. Hitlerowskie Niemcy miały program eliminowania życia nie wartego
życia (lebensunwerten Lebens). Dzisiejsza eugenika, ot chociażby prawo do
zabicia chorego dziecka w łonie matki, na co pozwala też polskie prawo
(rządząca AWS nie czyni nic by chociaż próbować to zmienić), czy coraz szersza
po świecie dopuszczalność eutanazji, stanowią przejaw postępów jakie czyni
cywilizacja śmierci.
Ma ona też swoje lobby polityczne. Już pod koniec XVIII
w. Thomas Robert Malthus głosił, że ludność przyrasta geometrycznie a produkcja
arytmetycznie (maltuzjanizm) przez co powstaje głód, trzeba więc coś z tym
zrobić. W roku 1952 J.D Rockefeller
założył „Population Council” z zadaniem szerzenia na skalę światową
idei redukcji ludności. Rozwinęło się to w cały program szerzenia aborcji,
sterylizacji i antykoncepcji jako warunek pomocy gospodarczej dla różnych
krajów. Dziś tą akcję wspierają obfitymi dotacjami też nowi bogacze tacy jak
Ted Turner czy Bill Gates (Catholic World
Report lipiec 1998). W roku 1972 Klub Rzymski, prywatne grono przed nikim
nie odpowiedzialnych „autorytetów moralnych”, w swoim słynnym
raporcie Granice wzrostu ostrzegał,
że surowce się kończą i wszystkiego zabraknie. Podobnych katastroficznych
ostrzeżeń jest wiele - wszystkie nieprawdziwe. Żadne prognozy się nie
sprawdzają. Rewolucja zielona wykazała, że jesteśmy w stanie wyżywić każdą
liczbę ludzi, a rolnikom trzeba płacić by nie produkowali za dużo. Surowcem
jest to co można opłacalnie wykorzystać. Inwencja ludzka nie zna granic. Gdy
kończy się zasoby jednego surowca co innego nim się staje - nawet śmiecie.
Wiedzą dziś o tym politycy,
przemysłowcy, rolnicy. Nadal jednak promuje się ograniczanie ludności na różne
sposoby. Czemu? Bo to nie brak czegokolwiek jest przyczyną programu zabijania,
ale zabijanie jest programem, a wyszukuje się dla niego coraz to nowych
uzasadnień.
Pomnik Śmierci
W
stanie Georgia w USA, na północ od Elberton znajduje się zbudowany w 1980 roku
granitowy pomnik ważący przeszło 100 ton zbudowany przez grupę określającą się
mianem „Wiek rozumu” (Age of Reason). Na pomniku jest następujący
napis: „Utrzymać ludzkość poniżej 500 mln w stałej równowadze z Naturą;
kierować rozrodczością mądrze zwiększając przystosowanie i różnorodność;
połączyć ludzkość nowym żywym językiem; rządzić namiętnością, wiarą, tradycją i
wszystkim innym umiarkowanym rozumem; chronić ludzi i narody sprawiedliwymi
prawami i sądami; niech wszystkie narody rządzą się wewnętrznie a załatwiają
konflikty zewnętrzne w Sądzie Światowym; unikać drobnych praw i zbędnych
urzędników; utrzymać równowagę między prawami osobistymi a obowiązkami
społecznymi; cenić prawdę, piękno, miłość, szukanie harmonii z
nieskończonością; nie bądź rakiem Ziemi, ustąp miejsca Naturze, ustąp miejsca
Naturze” (Catholic, Australia,
styczeń-luty 1998).
Jest
to program globalistyczny z argumentacją ekologiczną, planujący redukcję
ludności świata do 1/10. To dopiero byłby globalny Holocaust!
Nowomowa w ONZ
ONZ na wielką skalę organizuje różne konferencje, które
zawsze mają podtekst śmiercionośny. Do dokumentów końcowych tych konferencji
wprowadza się lub próbuje się wprowadzić, terminologię, za którą kryje się
program zabijania. Na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro (1992) poświęconym
ochronie środowiska wprowadzono termin „stały i zrównoważony
rozwój” (sustained development), za którym kryje się ograniczanie
ludności świata by nie naruszyć równowagi ekologicznej. Wiceprezydent Al Gore
twierdzi, że :”Żaden cel nie jest bardziej istotny dla środowiska
światowego niż ustabilizowanie ludzkiej populacji” Chalcedon Report wrzesień 1997). Na konferencjach ludnościowej w
Kairze (1994), o rozwoju społecznym w Kopenhadze (1995), kobiecej w Pekinie
(1995), a nawet poświęconej budownictwu mieszkaniowemu w Istambule (1996)
próbowano wprowadzić do oficjalnej terminologii pojęcie „zdrowia
rozrodczego” (reproductive health). Za tym terminem kryje się prawo do
aborcji, sterylizacji i antykoncepcji. W kwietniu Komisja Praw Człowieka
obradująca w Genewie potępiła „wymuszoną ciążę” (enforced
pregnancy) (The Wanderer 7.V.98).
Teraz na konferencji w Rzymie poświęconej powołaniu Międzynarodowego Trybunału
Karnego (ICC) ten termin pojawił się jako nowe przestępstwo wojenne, które
znajdzie się w sferze zainteresowania Trybunału. Nie chodzi tu o gwałt. To
przestępstwo objęte jest osobnym paragrafem. Wymuszona ciąża to brak dostępu do
aborcji. Polska już jest przestępcą w świetle tych ustaleń (wejdą w życie gdy
70 krajów ONZ je ratyfikuje), bo mamy zakaz zabijania dzieci nienarodzonych.
Konferencje te mają swoją kontynuację w postaci komisji
przy ONZ, które obradują na okrągło i wzywają „na dywanik” kraje do
przedstawienie raportów o postępie w zakresie dotychczasowych ustaleń. W
komisjach tych tworzy się nowy język i nowe pomysły jak handlować śmiercią. Np.
przy opracowywaniu dokumentu pt. „Dziewczyna-Dziecko” była próba
wprowadzenia terminu „zdrowie rozrodcze i prawa seksualne”
(reproductive health and sexual rights). Tu chodzi o prawo do aborcji i
antykoncepcji dla nieletnich. Termin nie przeszedł, bo uparcie i zdecadowanie
protestował delegat Iranu. Wystarczył jeden by zablokować. Kraje katolickie
najczęściej milczą, wśród nich Polska (Catholic
World Report lipiec 1998).
Są też „katolicy”, którzy nie milczą, ale
wzywają do zabijania. Rosemary Radford Ruether katolicka eco-feministka
przemawiając do ok. 400 ludzi, głównie duchownych, na konferencji
eko-duchowości w kolegium Św. Józefa prowadzonym przez Siostry Miłosierdzia w
Cincinati USA powiedziała, że „musimy znaleźć najbardziej miłosierny
sposób na eliminowanie ludzi (to weed our people)... Musimy być gotowi siebie
skompostować” w imię „duchowości recyclingu” (The Wanderer 11.VI.98). Z taką to
teologią musi dziś walczyć Watykan.
Coście
uczynili tym najmniejszym ....
Są też śmiercionośne działania bezpośrednie.
W
Australii po długich sporach ustalono, że po 5 latach przechowywania w ciekłym
azocie embriony należy poddać eksterminacji. Od 31 marca wykonano ją już na
setkach embrionów (Biuletyn KAI
7.IV.98).
Już
przeszczepy z ludzkich embrionów stały się faktem. By spowolnić degenerację
rdzenia kręgowego zespół lekarski na Florydzie wszczepił 43-letniemu mężczyźnie
tkankę nerwową pobraną z ludzkiego embrionu (Życie 14.VII.97). Niewątpliwie hodowla embrionów będzie bardziej
opłacalna niż polowanie na dawców organów do przeszczepów (co podobno robią
masowo w Brazylii międzynarodowe kartele), a na dodatek świat zachodni zapewne
uzna ją za legalną.
Rabin
Mordechaj Halprin przemawiając w Knessecie w imieniu Rabinatu Głównego
powiedział, że „W odróżnieniu od formalnego stanowiska chrześcijan
judaizm utrzymuje, że pod ścisłą kontrolą kloning może być dopuszczalny”.
Ocenia, że problemy socjalne i rodzinne wynikające z klonowania ludzi są do
rozwiązania (The Catholic World Report,
marzec 1998).
Parlament
Europejski podjął uchwałę zakazującą klonowania człowieka i dokonywania takich
zmian w kodzie genetycznym i w zarodku ludzkim, które byłyby przenoszone na
następne pokolenie, natomiast nie objął ochroną embrionów ludzkich. (Biuletyn KAI 19.V.98).
Centrum Badań Populacyjnych z USA rozdaje po świecie
pigułki sterylizujące kobiety, które są zakazane w USA ze względu na szkodliwe
skutki uboczne. W ten sposób w biednych krajach wysterylizowano już 100 000
kobiet (The Wall Street Journal
18.VI.98, za The Wanderer 2.VII.98).
Trybunał Konstytucyjny Niemiec wydał orzeczenie w sprawie
odpowiedzialności lekarza za brak badań genetycznych. Uznał, że można przyznać
odszkodowanie człowiekowi, który urodził się z wadą dziedziczną. On mógł się
urodzić z wadą lub nie urodzić się wcale - czyli jako defektowy mógł być zabity
w łonie matki. Chodziło o prawo
jednostki do nieistnienia. Skoro pozwolono mu istnieć należy mu się
odszkodowanie. Podobne wyroki były w USA: „powód zarówno istnieje jak i
cierpi w wyniku niedbalstwa innych” (Gazeta
Wyborcza 25-26.IV.98).
U nas też można zabijać płód z defektem. Za nie zabijanie
jeszcze się nie karze.
Ewolucja
Zakazana archeologia
Ukazała się bardzo ciekawa książka pt. „Ukryta
historia człowieka - Zakazana archeologia” M.A. Cremo i R.L. Thompsona.
Jest to zestawienie różnych odkryć z zakresu paleoantropologii i archeologii z
podaniem tego czego media nigdy nie zauważają - losu tych odkryć później, gdy
okazały się pomyłką, fałszerstwem lub, co najczęściej, niewygodne, a więc
zapomniane. Te wszystkie niewygodne znaleziska nie różnią się wiarygodnością od
nagłaśnianych, tych, które trafiają do podręczników. Tyle tylko, że nie pasują
do obowiązującej doktryny darwinowskiej.
Książkę kończą tabele chronologiczne ustawione według
obowiązującego datowania skał osadowych. I tak okazuje się, że dzieła rąk
ludzkich znajdywano w skałach prekambryjskich, kambryjskich i wszystkich
warstwach aż do współczesnych, a szczątki ludzkie zaczynając od karbonu.
Autorzy nie odwołują się do Biblii. Odwołują się
natomiast do literatury weddyjskiej. Akceptują obowiązujące datowanie skał
osadowych na setki milionów lat. Twierdzą jednak, wbrew teorii darwinowskiej, a
zgodnie z wiedzą weddyjską, że człowiek jest tak stary jak świat, stąd ślady
jego obecności w najstarszych pokładach. Oczywiście skoro wyznają hinduizm nikt
nie śmie ich poglądów wyśmiewać, w imię tolerancji. Książka ma jak najlepsze
recenzje odnotowane na kilku stronach. Tylko poglądy chrześcijańskie wolno
wyśmiewać. Mam takie ciche podejrzenie, że autorzy, Amerykanie o europejskich
nazwiskach, świadomi obowiązujących zasad poprawności naukowej, wolą zasłaniać
się Świadomością Kryszny niż Biblią. Wiedzą, że czytelnik chrześcijański
nieodparcie odczyta udokumentowane znaleziska jako doskonale pasujące do opisu
światowego potopu odpowiedzialnego za powstanie wszystkich skał osadowych
równocześnie, pasujące do Biblii i młodej, kilkutysiącletniej, Ziemi.
Film pt. „Ewolucja, rzeczywistość czy domniemanie” Wyd. II na kasecie
wideo jest do nabycia w firmie ProLog Sp. z o.o. (ul. Płatowcowa 19, 02-635
Warszawa, tel. (022) 844 92 94). Gorąco polecam ten film, szczególnie
nauczycielom biologii i katechetom. Film uzyskał I nagrodę w kategorii filmów
telewizyjnych i katechetycznych na XII Międzynarodowym Festiwalu Filmów
Katolickich Niepokalanów ‘97.
NOTATKI
Wymóg
Europejski
Rada
Europy zagroziła Cyprowi wyrzucenie z tej Rady jeżeli nie zalegalizuje u siebie
homoseksualizmu (Biuletyn KAI
19.V.98).
W
Austrii socjaldemokraci blokują projekt zamieszczenia w konstytucji aprobaty
dla „tradycyjnego modelu rodziny” bo dyskryminuje to ludzi żyjących
w wolnych związkach i homoseksualistów (Biuletyn
KAI 19.V.98).
W
Anglii Izba Gmin obniżyła „wiek zgody” z 18 na 16 lat dla
homoseksualistów, tym samym dekryminalizując współżycie z nieletnimi. Premier
Tony Blair twierdzi, że to w imię dostosowania do norm Unii Europejskiej (The Wanderer 2.VII.98). Na szczęście
Izba Lordów odrzuciła ten projekt.
###
Unijna
„suwerenność”
Austriacy
bojąc się wykupu ziemi przez Włochów na spornym z nimi terytorium Tyrolu wprowadzili
ograniczenia. Ale im tego robić nie wolno! Przecież należą do Unii
Europejskiej. Jak podaje Niedziela
(19.IV.98) Komisja Europejska wystosowała do władz austriackich
„umotywowane ostrzeżenie” odnośnie do niezgodnego z prawem unijnym
zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom w Tyrolu.
###
„Negocjacje”
Jak
twierdzą autorzy dodatku do Głosu
Wielkopolskiego pt. Bliżej Europy -
Przewodnik (bez daty, z maja 1998) J. Kułakowski, negocjator warunków
wejścia Polski do Unii Europejskiej kwestię naszych ustępstw „traktuje na
równi z tajemnicą państwową - opatrzoną dopiskiem: najwyższej wagi... Mamy
najpierw dostosować się do wymagań Piętnastki, później dopiero można negocjować
pewne ustępstwa dotyczące okresu ochronnego. Stanowisko polskiego negocjatora w
tej sprawie okryte jest tajemnicą”. Wg tej gazety korzyści to:
podróżowanie bez kontroli granicznych, możliwość sprzedania używanego samochodu
w każdym państwie (już wiozę swego grata do Portugalii!), możliwość otrzymania
własnej emerytury w innym kraju (tylko na co mi starczy?) itp. Stracą rolnicy,
bo zabroni im się produkować i unowocześniać, a konsumenci bo „podrożeje
mleko, cukier, wołowina, ser” o ok. 100%. W którą stronę zmieni się
bezrobocie nie wiadomo. Utratę suwerenności ma zrekompensować „współudział
w procesach decyzyjnych unii”. No i za ten raj słono zapłacimy.
Nowa
sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej, Maria Karasińska-Fendler
powiedziała, że „Ważne jest nie mówienie, że będziemy bronić interesu
narodowego” (Gazeta Wyborcza
30.VII.98). Jej poprzednik, Ryszard Czarnecki z ZChN i AWS, naiwnie sądził, że
będzie mu wolno walczyć o interes Polaków, więc się go pozbyto.
###
MAI
Europie zagrażają multinacjonały. Według
ustaleń Wielostronnego Porozumienia Inwestycyjnego (Multilateral Agreement on
Investment - MAI) z lutego 1998 firmy międzynarodowe będą mogły skarżyć
państwa, które poprzez swoje restrykcyjne przepisy inwestycyjne powodują straty
w ich dochodach. Na tej zasadzie już firmy z USA skarżą Meksykańskie gminy,
które odmówiły im prawa urządzania na ich terenach śmietnisk odpadów
toksycznych (New Age Bulletin, lipiec
1998).
W
Kolonii powstał Komitet Oporu Przeciwko MAI.
Zarówno
rząd jak i opozycja w Australii chcą umowę MAI podpisać ale jest opór oddolny.
Stawiane są pytania czemu MAI daje większe prawa obcym inwestorom niż własnym,
czemu stanowi ich ponad prawem australijskim, czemu pozwala im na sprowadzanie
własnych robotników wbrew australijskim prawom imigracyjnym, czemu upoważnia
ich do skarżenia władz państwowych i lokalnych za utratę dochodów z tytułu
utrudnień inwestycyjnych, czemu ogranicza się suwerenność Australii (ulotka
partii One Nation).
Polski
Klub Ekologiczny (PKE) domaga się od MSZ jawności negocjacji w sprawie
przystąpienia Polski do MAI. Informuje, że umowa MAI „daje inwestorowi
zagranicznemu wyłączne prawo sądowego kwestionowania lokalnych regulacji
prawnych służących ochronie środowiska, zdrowiu publicznemu, respektowaniu praw
pracowniczych czy promowaniu uczciwej konkurencji”. Jest to
„ograniczenie praw społeczności lokalnych wobec korporacji
międzynarodowych”. W liście do PKE
z 10.III.98r. min. Bronisław Geremek poinformował, że wchodząc do OECD Polska
„przyjęła na siebie szereg zobowiązań ... w tym przepisów o przyjmowaniu
zagranicznych inwestycji”. Negocjacje w sprawie MAI trwają.
„Praktyka międzynarodowa nie przewiduje prowadzenia debat publicznych nad
porozumieniami w toku negocjacji”. (Biuletyn
PKE, marzec 1998).
###
Po co
ekspansja NATO?
Lars
Erik Nelson (Daily News 6.III.98)
twierdzi, że to przemysł zbrojeniowy chce rozszerzenia NATO. Chodzi o
pieniądze, o sprzedaż produkcji amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego do
Polski. Węgier i Czech. Twierdzenie Clintona, że koszt rozszerzenia to mniej
niż cena jednego bombowca B-2 oznacza, że nie będzie obrony nowych członków
przed groźbą wojny, a jedynie obrona interesów takich firm jak Lockheed,
Boeing, Bell i inne. ###
Pomoc dla
Rosji?
Jak
twierdzi Zbigniew Brzeziński (The Wall
Street Journal 7.IV.98) z miliardów dolarów przekazanych przez Zachód dla
Rosji po 1991 roku bardzo wysoki procent został skradziony przez pasożytnicze
elity i przekazany spowrotem na Zachód jako lokaty na prywatnych kontach.
Pomoc
gospodarcza to metoda uzależniania słabszych. Ale Rosja do słabszych nie
należy. Tam pomoc marnotrawią, zagraniczne wierzytelności zamieniają w nic nie
warte obligacje państwowe i ogłaszają niewypłacalność, pozostając mocarstwem
atomowym, z którym każdy musi się liczyć. Tego kraju gospodarką rynkową się nie
uzdrowi. Kto czytał Konecznego dobrze to zrozumie. Tam panuje cywilizacja
turańska. Potrzebny jest władca o twardej ręce, budzący strach swoich i obcych,
a wtedy skończy się smuta i powróci normalność. Taki władca się w końcu pojawi
i kraj wyprowadzi z zapaści, a wolnorynkowi doradcy i kupczący lichwiarskimi
kredytami i „pomocą” zostaną przepędzeni. ###
Krzyżowa
W
dniu Bożego Ciała 11.VI.98r. nastąpiło następne spotkanie premiera Polski i
kanclerza Niemiec w Krzyżowej (Dziennik
TVP1 20.30). Tym razem honory gospodarza pełniła hrabina von Moltke
witająca dostojnych gości chlebem i solą. Sensem spotkania było pojednanie.
Tylko czemu w Krzyżowej? Czemu nie np. na Starym Rynku w polskim Wrocławiu,
albo w Szczecinie? Dlaczego Krzyżowa ma dla nas być miejscem symbolem. Tam w
posiadłości rodziny von Moltke gromadzili się przeciwnicy Hitlera,
„dobrzy Niemcy”, katolicy, ci co sprzeciwiali się hitlerowskim
barbarzyństwom, obozom koncentracyjnym i holocaustowi. Nawet zorganizowali oni
zamach na Hitlera (w Kętrzynie) gdy ten zaczął wojnę przegrywać. Prowadzili tajne
negocjacje z państwami zachodnimi w sprawie zakończenia wojny na zasadzie
wszelkich ustępstw na Zachodzie przy równoczesnym zatrzymaniu przez państwo
niemieckie zdobyczy na wschodzie - aż po granicę Wartegau i GG. To nie był
program pro-polski i warto o tym przypominać.
W
latach 1939-1945 prowadziliśmy wojnę z Niemcami, z państwem niemieckim, a nie z
partią nazistowską czy z hitleryzmem. Wewnątrzniemieckie spory polityczne nie
dotyczyły
ich stosunku
do Polski - solidarnie pragnęli okrojenia Polski i nadal pragną, co najmniej do
granicy z 1937 r, co figuruje w zapisie obecnej Konstytucji RFN. Uwierzę w
przyjaźń niemiecką gdy oficjalnie wyrzekną się jakichkolwiek pretensji
terytorialnych wobec Polski, przyznają się do winy wobec nas i zaczną spłacać
odszkodowania za wyrządzone nam krzywdy na tym poziomie na jakim zapłacili już
dawno Francuzom, Anglikom, Belgom i Żydom.
Premier
Buzek raczył w Krzyżowej powiedzieć: „ Nie byłoby dziś wolnej Polski bez
zjednoczonych Niemiec”. Coś się premierowi pomyliły daty. To Polska uzyskując
wolność od ZSRR stworzyła parawan, za którym zjednoczyły się Niemcy. Natomiast
kanclerz Kohl powiedział, że „przyszłość musimy budować w oparciu o
doświadczenia Kręgu Krzyżowa” (Biuletyn
KAI 16.VI.98). Przynajmniej jest szczery.
Kohl
już 5.VIII.1990 r. powiedział: „... wypędzenie Niemców z ich odwiecznych
ziem ojczystych było wielką krzywdą. Nie ma dla niej usprawiedliwienia ani
prawnego, ani moralnego. Nikt nie może od nas Niemców oczekiwać, że po upływie
dziesięcioleci oświadczymy, że to wypędzenie było zgodne z prawem” (Rzeczpospolita 19.V.98). Nic więc
dziwnego, że nic takiego nie oświadczył w Krzyżowej. Te uściski w Krzyżowej
służą tylko obniżeniu polskiej czujności?
Jak
słusznie odnotowało Echo Kartuz (nr
1. 1998), RFN wstąpiła do Wspólnoty Europejskiej w granicach III Rzeszy z 1937
roku (Art. 116 Konstytucji Niemiec) i z językiem niemieckim jako językiem
państwowym. W polskiej Konstytucji ani nasze granice, ani nasz język zapisane
nie są. Gdy wejdziemy do UE obowiązywać tam będą na równych prawach nasza i
niemiecka konstytucja. Jaki więc język będzie obowiązywał we Wrocławiu?
###
Ks.
Chrostowski powołuje się na Jędrzeja Giertycha
Sporą
sensację wywołał ks. Waldemar Chrostowski gdy na X Jubileuszowym Sympozjum
Teologicznym „Kościół a Żydzi i judaizm” w swoim referacie pt.
„Czy potrzebna jest nowa chrześcijańska teologia judaizmu?” odwołał
się do artykułu mego ojca Jędrzeja Giertycha pt. „Czy narodzenie się
nowej herezji?” (Opoka nr 20,
Londyn, styczeń 1988). Ks. Chrostowski uważa, że dialog z judaizmem nie jest
możliwy póki nie odpowiemy sobie na postawione 10 lat temu przez J. Giertycha
pytanie: Czy Objawienie Boże obecne jest w dzisiejszym judaizmie, a więc
również w Talmudzie i kabale? Taką tezę postawił w 1987 r. ówczesny sufragan
pelpliński, obecnie arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński. W związku z tym
czy należy zaniechać ewangelizacji wśród Żydów? W dyskusji ks. Chrostowskiego
ostro atakowano, głównie za cytowanie Giertycha. „Wiadome, że Giertych
jest żydożercą i antysemitą” (prof. Michał Friedman, publicysta
żydowski). „Stan polskiej teologii musi być kiepski, skoro cytuje się
Giertycha” (Jan Grosfeld) (Biuletyn
KAI 19.V.98).
Polemikę
tą odnotowało wiele mediów. Przypomniano, że 10 lat temu ks. Chrostowski bronił
bp Muszyńskiego przed stawianymi przez Giertycha zarzutami. Dzisiaj nie tyle
zmienił zdanie, co uznał, że dalszy dialog jest niemożliwy bez nowej teologii
judaizmu, bez ustalenia czy nam katolikom współczesny judaizm jest potrzebny do
zbawienia.
Warto
przypomnieć, że Jędrzej Giertych wyraźnie napisał, że akceptuje wszelkie
ewentualne orzeczenia urzędu nauczycielskiego Kościoła w tej i w każdej innej
sprawie. Póki takowego nie ma, uważa poglądy bp Muszyńskiego na temat
„funkcji historiozbawczej jaką Żydzi mają do spełnienia w stosunku do
chrześcijaństwa” za heretyckie.
Osoby,
które dostają Opokę w Kraju wprost
ode mnie, a chciałyby się zapoznać z oryginalnym tekstem Jędrzeja Giertycha
niech napiszą do mnie załączając znaczek pocztowy (80gr.). Opoka
nr 20 miała taki sam rozmiar jak obecna, a poświęcona jest w całości omawianej
sprawie.
Na
zakończenie dwa cytaty z encykliki Redemptoris
missio z 7.XII.1990 r.:
„...
dla wszystkich - Żydów i pogan - zbawienie może przyjść tylko od Jezusa
Chrystusa... Jeśli nie są wykluczone różnego rodzaju i porządku pośrednictwa,
to jednak czerpią one znaczenie i wartość wyłącznie z pośrednictwa Chrystusa i
nie można ich pojmować jako równoległe i uzupełniające się”. (5).
„..zbawienie
pochodzi od Chrystusa, a dialog nie zwalnia od ewangelizacji”(55)
###
Co na końcu?
Tym
razem biskupi słowaccy przeprosili Żydów za wyrządzone im krzywdy. Kierownik
kancelarii Centralnego Związku Religijnego Gmin Żydowskich, J. Weiss określił
to jako „krok we właściwym kierunku” (Biuletyn KAI 7.IV.98). Może warto spytać Żydów czego się
spodziewają od chrześcijan na końcu drogi w tym kierunku.
Komitet
ds. Emigracji izraelskiego parlamentu
wezwał do wstrzymania procesu beatyfikacyjnego Piusa XII (Biuletyn KAI 21.IV.98). A co ich to
obchodzi? Przecież beatyfikacje to wewnętrzna sprawa Kościoła Katolickiego.
Jak
się dowiadujemy (Biuletyn KAI
21.IV.98) ustąpienie ks. prof. Waldemara Chrostowskiego z funkcji
współprzewodniczącego Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów odbyło się na życzenie
drugiego współprzewodniczącego, dr Stanisław Krajewskiego[1]
reprezentującego stronę żydowską, z powodu różnic zdań między nimi. A więc jak
jest różnica zdań to ustąpić musi goi. Piękny dialog! Ks. Chrostowski streścił
go w określeniu: „strona żydowska stawiała żądania, natomiast katolicka
zastanawiała się jak je wcielić w życie”.
Ks.
Piotr Wrona, Dyrektor oświęcimskiego Centrum Dialogu i Modlitwy, tego
dziwoląga, który miał zastąpić kontemplacyjny klasztor karmelitanek, powiedział
że Jezus „nie chciałby umierać w obronie krzyża ze żwirowni” (Biuletyn KAI 28.IV.98).
Kajman
Sultanik, wiceprzewodniczący Światowego Kongresu Żydów powiedział, że
„jeżeli chcemy stworzyć dobre stosunki między Żydami a Polakami, to krzyż
(z Oświęcimia) musi być usunięty”. Dodał, że obozy koncentracyjne
Auschwitz I i Birkenau powinny być eksterytorialne (Biuletyn KAI 9. IV.98). Tego
samego chce naczelny rabin Polski Pinchas Menachem Joskowicz (Wprost 23.VIII.98).
W
dniu 12.sierpnia przyjechała do Polski grupa kongresmanów z USA domagać się
usunięcia z pobliża obozu Auschwitz II krzyży, również
papieskiego, jak też kościoła w Brzezince „bo są niestosowne w tym
miejscu” (Nasz Dziennik
14-16.VIII.98). Warto zapamiętać ich nazwiska. Charles Schumer, Gary Ackerman,
Eliot Engel, Nita Lowley, Jerold Nadler i Sidney Yates. Polonia Amerykańska jak
i wszyscy chrześcijanie w USA powinni odmówić im poparcia w następnych
wyborach.
Jakie
będą następne żądania Żydów zobaczymy, ale można być pewnym, że po każdym
naszym ustępstwie w imię dialogu przyjdą nowe żądania.
###
Walka z
krzyżem
Nie
tylko Żydzi walczą z krzyżem. Władze PRL nie pozwoliły na nagłaśnianie
znalezionego przez archeologów w 1954 roku w Gdańsku krzyżyka z przed 1000 lat,
związanego z chrystianizacją prowadzoną tam przez św. Wojciecha. Materiał
Kroniki Filmowej powędrował na półkę. Dziś przypomniany w filmie
„Chrzestny dar” został ocenzurowany ponownie - odrzucony przez
komisję selekcyjną Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Krakowie (Biuletyn KAI 7.IV.98).
W
San Francisco próbowano usunąć dwudziestometrowy krzyż stojący od 1934 r. na
Mount Davidson ponieważ był własnością państwową, a ma być rozdział kościoła od
państwa. Skreślono więc krzyż z listy zabytków i wraz z działką oddano na
sprzedaż przetargową. Nabywcą okazało się Stowarzyszenie Ormiańskie, które utrzymało
krzyż ku pamięci miliona Ormian zamordowanych przez Turków na początku wieku (Rzeczpospolita 24.VII.97). Chwała
Ormianom!
Der Spiegel (26.I.98) dał na okładkę
papieża wspierającego się o krzyż a na krzyżu tym zamiast Chrystusa jest
obnażona kobieta. Numer ten można było kupić w Polsce, a nikt kioskarzy o
profanację nie skarżył.
W Austrii Jan Paweł II powiedział
21.VI.98r.: Wielu rzeczy można pozbawić
nas chrześcijan. Ale krzyża, znaku zbawienia, nie damy sobie odebrać. Nie
pozwolimy, by został on wyłączony z życia publicznego!. (Biuletyn KAI 23.VI.98). Tymczasem Abp Henryk Muszyński uważa, że
używanie zakopiańskich słów Papieża „Brońcie krzyża!” do obrony
krzyża na oświęcimskim żwirowisku to nadużywanie intencji Ojca Świętego (Tygodnik Powszechny 16.VIII.98). Abp
Muszyński został odznaczony medalem im. Bubera-Rosenzweiga przyznawanym przez
Niemiecką Radę Koordynacyjną Towarzystw Współpracy Chrześcijańsko-Żydowskiej (Głos Wielkopolski 31.VII.98).
###
Antypolonizm
W wychodzącym w Dallas, USA
żydowskim piśmie Levitt letter
(kwiecień 1998), niejaki Zola pisze: „ W Polsce, kraju prawie wyłącznie
katolickim zostało zamordowanych trzy miliony Żydów w tym przeszło milion
dzieci. Polska prześcignęła resztę Europy w krwiożerczości”.
Dostaję
ogromną liczbę wycinków z prasy, głównie amerykańskiej, gdzie teksty o
„polskich obozach koncentracyjnych” o „mordowaniu Żydów w
Polsce” o „Polsce kraju holokaustu”, o „nazistowskiej
Polsce”, o „nazistach w Polsce” bez wzmianki, że chodzi o
Niemców itd. ukazują się na co dzień.
Naczelny
rabin Polski Pinchas Menachem Joskowicz jest ostrożniejszy. Mówi: „Niemcy
dokonali zagłady na tej ziemi. To obciąża polskie sumienia. Dlatego Polska jest
coś winna tym, którzy byli tu zwożeni na śmierć z całej Europy ... Wałęsa
podczas wizyty w Izraelu przeprosił Żydów za zagładę. Ale to nie wystarczy. (Wprost 23.VIII.98).
Nie
jestem w stanie tego wszystkiego cytować gdyż zajęłoby cały numer „Opoki”. Ale jest to problem
socjologiczny. Przecież Żydzi wiedzą kto ich mordował. Dlaczego oczerniają nas,
a milczą o Niemcach. Czyżby kryły się za tym niemieckie pieniądze?. Gdzie jest
„nasza” ambasada?. Gdzie protesty rządu. Tylko Polonia reaguje. Ale
z tego powodu prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Edward Moskal oskarżany jest o antysemityzm,
a premier Buzek nie odwiedza Chicago „by w ten sposób wyrazić
niezadowolenie z wypowiedzi Moskala” (Gazeta
Wyborcza 10.VII.98).
###
Potrzebny
psychoterapeuta
W Gazecie Wyborczej (10.VII.98) ukazało
się ogłoszenie, ze Fundacja Forum Żydowskie organizuje grupy wsparcia dla ludzi
o żydowskim pochodzeniu. „Spotkania będą bezpłatne, z udziałem
psychoterapeuty”.
###
Zmarli na AIDS
Również
w Polsce 17 maja obchodzony był Międzynarodowy Dzień Pamięci Zmarłych na AIDS.
Z tej okazji u dominikanów w Warszawie Mszę Św. odprawił ks. Arkadiusz Nowak.
Uczestniczyli Minister Zdrowia i Marek Kotański. Po Mszy Św. wypuszczono w
niebo 368 baloników z imionami osób zmarłych na AIDS w Polsce i zapalono 368
zniczy, a przechodniom rozdawano czerwone róże
(Biuletyn KAI 19.V.98).
Zmarłych
na syfilis jeszcze się zbiorowo nie upamiętnia.
###
Polak
ewangelik
Książka
pt. „Ewangelicy w Polsce” ukazuje jak „niesprawiedliwy jest
stereotyp: Polak-katolik” skoro
tak wielu wybitnych Polaków było ewangelikami, wśród nich Józef Piłsudski i
Stefan Starzyński, którzy przeszli na protestantyzm by się ożenić z rozwódkami.
(Biuletyn KAI 2. IV.98). ###
Ekumenizm
W
Kodeniu nad Bugiem odbyło się trzydniowe spotkanie ekumeniczne. Superintendent
kościoła ewangelicko-reformowanego Zdzisław Tranda cieszył się, że
„katolicy stanowiący większość zgromadzenia, modlą się słowami liturgii
ewangelickiej i śpiewają ewangelickie pieśni”. Ks. prof. Michał
Czajkowski zachęcał swych studentów z ATK do udziału w tym spotkaniu taryfą
ulgową przy egzaminowaniu. (Biuletyn KAI
2. IV.98).
###
Synkretyzm
W
Polsce znowu pojawił się tańczący werbista z Indii. (Pisałem o nim w Opoce w Kraju nr 5 z kwietnia 1994). Był
na sesji w Pieniężnie nt. dialogu międzyreligijnego. Ks. Francis P. Barboza SVD
wprowadza hinduskie tańce do katolickiej liturgii. Mówił o „dialogu przez sztukę oraz
przedstawił godzinny recital tańca religijnego” (Biuletyn KAI 26.V.98).
###
Sąd Światowy
Na
Forum w Davos w 1995 r. został
przedstawiony raport Komisji ONZ do spraw Rządu Światowego (Commision on Global
Governance pt. „Nasze Światowe Sąsiedztwo”). M.in. zaproponował on stworzenie Sądu
Światowego z uprawnieniem wobec wszystkich członków ONZ oraz uprawnienie Rady
Bezpieczeństwa do wyprzedzającej interwencji zbrojnej by uniknąć konfliktów zbrojnych,
w razie zagrożenia dla środowiska, przy braku zachowań demokratycznych itd. (Executive Intelligence Review 3.III.95).
Konferencja ONZ w Rzymie właśnie taki Trybunał powołała. ###
Posiedzenie
klubu Bilderberg
W
maju, Turnbury Hotel w Szkocji odbyło się tajne spotkanie klubu Bilderberg.
Jest to faktyczny zakulisowy rząd światowy. Udział biorą tylko zaproszeni - nie
ma delegowanych. Jak podaje The Spotlight
(1.VI.98 - cytuję za New Age Bulletin
nr 7(10), z 26.VI.98) na zebraniu tym ustalono, że powstanie Sąd Światowy,
nadrzędny wobec wszystkich sądów krajowych, że Anglia ma zgodzić się na unię
walutową (euro) oraz, że podatnik amerykański ma zapłacić bankom prywatnym 18
mld USD za nieudane pożyczki dla niewiarygodnych krajów.
W
spotkaniu tym uczestniczyło 124 osób. Wśród nich ponownie z Polski Andrzej Olechowski a ponadto po raz
pierwszy Hanna Suchocka. Był też po
raz pierwszy Anatolij Czubajs z
Rosji (Dziennik Polski i Dziennik
Żołnierza, Londyn 20.VI.98; Centre
Europeen d’Information 14.VI.98). Pełną listę uczestników
opublikowała Myśl Polska (5.VII.98)
Czubajs jest członkiem Rady naukowej Centrum
Analiz-Społeczno Ekonomicznych „CASE” założonego i kierowanego
przez Leszka Balcerowicza a sponsorowanego przez Fundację im. Stefana Batorego,
finansowaną przez Georga Sorosa (NIE
51-52, 1997). ###
Orban
Jak
informuje prof. Zbigniew Pełczyński z Oksfordu, bliski współpracownik Sorosa,
obecny premier Węgier Viktor Orban i jego partia FIDESZ były finansowo
wspierane przez Fundację Sorosa w Budapeszcie jeszcze w latach
osiemdziesiątych.
###
Masoni
W
liście do redakcji polonijnego Nowego
Dziennika (30.I.98) ujawniło się dwóch amerykańskich masonów zwracających
się do Polaków w USA pragnących kontaktów z wolnomularstwem i masońskim ruchem
Shriners. Są to Krzysztof Corleone i Tadeusz Olsztyn. ###
Rotarianie
Już
są 42 kluby Rotary w polskim dystrykcie. W Olsztynie 15 V.1998 r. odbyło się
pierwsze spotkanie dystryktu (Gazeta
Wyborcza 15.V.98).
Książki, które
polecam
Dariusz
Zalewski „Katolewica czyli wyśniony
„kościół” bezbożnika”. Wyd. Antyk 1998. O polskich
naśladowcach modernistycznych kontestatorów w Kościele.
Jerzy Robert
Nowak
„Zagrożenia dla Polski i polskości”. Wyd. „ad astra”
1998. Kopalnia informacji o polityce polskiej ostatnich lat, ukazująca jak
bardzo troszczymy się o wszystko z wyjątkiem interesów Polski.
Geoerges
Virebeau
„Papieże wobec masonerii” Wyd.Antyk 1997. Wypisy z encyklik 7
papieży dotyczące masonerii. Pełny tekst Humanum
genus Leona XIII. Bardzo cenne zestawienie najważniejszych oficjalnych
potępień masonerii przez Kościół.
Ks. Michał
Poradowski
„Aktualizacja marksizmu przez trockizm” Wyd. Wers 1998. Już 4
wydanie tej cennej rozprawki z 1983 r. ukazujące jak upadający komunizm trwa
kamuflując się jako trockizm. Konieczna lektura dla wszystkich, którzy sądzą,
że komunizm obalono.
G.K.
Chesterton
„Ogólnie biorąc...” Wyd. Wers 1998. Ten angielski kowertyta,
autentyczny przyjaciel Polski, nieżyjący już od 1936 r. jest ciągle aktualny.
Jego felietony nic się nie starzeją!
Jan Ciechanowicz „Księga Rycerska
Wielkiego Księstwa Litewskiego i Ziem Ościennych”. Tej książki jeszcze
nie ma. Jest to 7 tomowy herbarz polskiej szlachty kresowej. Autor szuka
wydawcy i sponsorów (ul. Ozo 17-57, 2056 Wilno, Litwa).
Spis Rzeczy
Jak wybrać by nie wstydzić się wybrańców
.................................................... 1
Polska górą
................................................................................................... 2
„Gasnący” pontyfikat
..................................................................................... 4
Cywilizacja śmierci
....................................................................................... 5
Ewolucja: Zakazana archeologia
..................................................................... 8
Notatki: Wymóg europejski 9, Unijna
„suwerenność” 9, „Negocjacje” 9, MAI 9, Po co ekspansja
NATO 10, Pomoc dla Rosji 10, Krzyżowa 10, Ks. Chrostowski powołuje się na
Jędrzeja Giertycha 11, Co na końcu? 12, Walka z krzyżem 13, Antypolonizm 13, Potrzebny
psychoterapeuta 14, Zmarli na AIDS 14, Polak Ewangelik 14, Ekumenizm 14,
Synkretyzm 14, Sąd Światowy 15, Posiedzenie Klubu Bilderberg 15, Orban 15,
Masoni 15, Rotarianie 15, Książki, które polecam 15.
_________
Numery Opoki w
Kraju dostępne są na internecie pod adresem:
http://eleet.iele.polsl.gliwice.pl/~owk/
_____________________
Opoka w Kraju jest rozsyłana za darmo do
osób, które chcę by ją miały, w tym do wszystkich biskupów. Osobom, które mi
pomagają i dzięki którym wzrasta krąg moich odbiorców, wyrażam serdeczne Bóg
zapłać - pozostaną anonimowe. Wszystkich zachęcam do przedruków, do powielania
pisma metodą kserograficzną i handlowania nim. (Czyni to m.in. Księgarnia
Wysyłkowa „Bastion”, ul. Warszawska 46a, 15-950 Białystok, skr.
poczt. 36, tel. (085) 416 137). Ta praca jest dla mnie największą pomocą. Prenumeraty nie prowadzę. Maciej Giertych
____________________________________________________________________
Konto: Opoka w
kraju PKO-bp I oddz. Poznań, nr 10204027-746360-270-1
[1] W poprzednim numerze Opoki w Kraju wkradł się błąd drukarski. Dr. Stanisława Krajewskiego nazwałem Krajskim. Najmocniej przepraszam zainteresowanego i czytelników, również prof. Stanisława Krajskiego dzielnego obrońcę ortodoksji katolickiej przed masonerią.